Zmiany, zmiany

0
255

Kiedy PiS przejął władzę, prezes Kurski wyrzucił z pracy wszystkich dyrektorów TVP. Mianowani w ich miejsce partyjni namiestnicy przystąpili do kadrowych czystek na swoim podwórku. Do budynku przy ul. Niedziałkowskiego nowy dyrektor TVP Szczecin wkroczył o godzinie 9.00. Powitali go prężący się w pozycji zasadniczej ochroniarze. Nie było tak, jak na Woronicza: kamer, kwiatów, ani komitetu powitalnego uśmiechniętych służalczo znanych twarzy…

O godz. 10.00 zadzwonił telefon. Sekretarka zaprosiła mnie do sali konferencyjnej. Odpowiadałem wówczas za programy publicystyczne i pomyślałem, że „nowy” zwołuje kolegium redakcyjne i dowiem się, jakie ma pomysły. Nie było zebrania. Prawnik wręczył mi wypowiedzenie, informując, że pan dyrektor życzy sobie abym jeszcze dziś opuścił budynek. Pisowski namiestnik nie miał ochoty spotkać się ze mną i przekazać tę nowinę osobiście. Widocznie 25 lat pracy w telewizji to za mało, by dostąpić takiego zaszczytu…

Od tamtego zdarzenia minęło wiele lat. Przestałem oglądać „publiczną”. Nie mogłem patrzeć na jednostronne relacje, pełne niewybrednych ataków na wszystkich, którzy podpadli jedynie słusznej władzy. Podnieceni prezenterzy z wypiekami na twarzy zapowiadali i komentowali reporterskie „rewelacje” swoich kolegów. W tym zapamiętaniu pracownicy telewizji porzucili elementarne zasady sformułowane przez BBC, które były powszechnie uznanym na świecie kanonem rzetelnego dziennikarstwa. Komentarz mieszali z informacją, nie zawsze pamiętali o tym, by dopuścić do głosu drugą stronę, a jeśli już, to cytowali zdania wyrwane z kontekstu. Lista grzechów jest bardzo długa i potwierdzona przez instytucje obserwujące działania mediów w Europie i na świecie.

Dziś, oderwana od koryta była władza, nawołuje do protestów w obronie swoich mediów. Dołożyła wielu starań, by utrudnić jakiekolwiek zmiany. Pisowscy działacze, z naczelnikiem Kaczyńskim na czele, dyżurują w siedzibie TVP, niczym Rejtan własnym ciałem broniąc dostępu nieprawomyślnym i niesprawiedliwym. Również lokalni działacze nie próżnują i nawołują do protestów pod budynkiem przy ul. Niedziałkowskiego 24. Na razie z miernym skutkiem, choć te kilka osób które pojawiły się pod budynkiem lokalnej TVP, pokazuje, że jeszcze ktoś tę telewizję ogląda…

Obrońcy mediów zapomnieli o TV Republika i Telewizji Trwam. Przecież wysłannicy Tuska będą chcieli przejąć i tamte redakcje! Jeszcze nie jest za późno. Posłów – obrońców wystarczy. Trzeba tylko dobrze ułożyć grafiki dyżurów…

Jarosław Dobrzyński

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here