Tydzień 34

0
269

Turyści na Giewoncie * Szkło Kontaktowe * Pan Michał * Moralność i przyzwoitość * Rodzina sędziowska * Woliery * Imperializm partyjny * Strzeliste awanse * Odwirowani * Test Kaczyńskiego * Cham bezklasowy * Test kompatybilności *

*Tragedia na Giewoncie; tyle razy się udawało i raz na 90 lat nie udało się. Około 200 osób poszkodowanych, są zabici i ludzie w ciężkim stanie. Szkło kontaktowe nie mogło się powstrzymać od komentowania fermy trolli w ministerstwie sprawiedliwości, w dniu tragedii w Tatrach. Konsekwencje tego nieszczęścia powinny być takie, że każdy turysta przebywający w Tatrach, Sudetach powinien być ubezpieczony specjalnie a koszty akcji ratowniczych i stałej działalności GOPR powinien pokrywać ubezpieczyciel.
* Jednym z najbardziej rzeczowych urzędników PIS jest pan wiceminister MS Michał Wójcik. Twierdzi, że nie mamy się czego wstydzić i z czego tłumaczyć. Warto jednak się zastanowić do czego doprowadziła ostatecznie ta dobra zmiana w obszarze polskiego prawa. Dymisja wiceministra i odwołanie delegacji sędziów do MS to wystarczająco duża kompromitacja i to powinien być początek śledztwa. Może pan wiceminister nie ma się czego wstydzić ale ja mam. Godna zauważenia jest elokwencja wiceministra, ale konkluzje wręcz przeciwnie.
* Czy ludzie, którzy publicznie łamali prawo, poddadzą się osądom moralnym i czy zrozumieją problem który stworzyli? Raczej nie, ponieważ stworzyli sobie inny wymiar, działają w nim inne prawa etyki nieznane społeczeństwu. Jak bowiem można traktować oświadczenie ministra: w „rodzinie sędziowskiej” doszło do poważnego sporu”? Pobłażliwość pana Zbyszka porażająca. Przecież ukarani sędziowie i ich koledzy nie robili tego hejtu dla siebie. A czemu miały służyć roszady na sędziowskich stanowiskach i strzeliste awanse, jak nie umacnianiu władzy państwowej nad sędziami? Jak, czym zapłacili strzeliście awansowani?
* Polacy doświadczeni innym wymiarem, trwającym lat 40-ści wymiarem etycznym PRL, budowali w tym PRL-u swoje woliery, całkiem duże i przeważnie bezpieczne dla umysłu. Teraz, po 30 latach, kiedy udało się wszystkim – czarnym, czerwonym, zielonym, nieczerwonym, tęczowym – prawie za darmo odzyskać niepodległość i zbudować gospodarkę, wolier budować już nie chcą. Nie chcą innych wymiarów gdzie działają obce przyzwoitości i nierozsądne prawa, nie chcą się rozbijać o pręty klatek. Prawo kapturowe, dzięki któremu prawo hejtu urzędnicy uznali za zjawisko kulturowe, prawo silniejszego uznane jako wyraz prawdziwej demokracji, prawo imperializmu partyjnego, pozwalające łączyć interesy partyjne z interesami osobistymi i publicznymi.
* Tak jak Niemcy musieli (a powinni sprawiedliwie) zapłacić za zniszczenia wojenne, tak my, społeczeństwo powinniśmy zadośćuczynić za zniszczenie ludzkich rodzin, życiorysów i losów. Powinniśmy pomóc wnukom i prawnukom zapomnianych rodaków z PGR-ów, bo im też trudno jest w tej chwili. Niektóre PGR-y to była wielopokoleniowa zsyłka, miejsce dokąd trafiali ludzie wyrzuceni, „odwirowani” przez maszynę dziejów. I ludzie zapadali się w nicość ze świadomością „odwirowania” lub bez niej. I to nie ściana wschodnia została w tej polityce państwowej pana Balcerowicza szczególnie dotkliwie i bezwzględnie upodlona przez nasze państwo.
* Trudno w obecnej sytuacji, znając czyny i intencje, nie odnieść wrażenia, że zaproszenie Samoobrony do współrządzenia, do kompanii przez Jarosława Kaczyńskiego, to był tylko test. Test wytrzymałości sumienia, test kompatybilności partii i części społeczeństwa, która kochała chama ponad wszelką wytrzymałość. Chama bezklasowego, dodajmy. Test kompatybilności wypadł znakomicie.

Wojciech Hawryszuk, 24 sierpnia 2019

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here