Wybory – opowieść o gąsce i niedźwiedziu

0
294

Jak bardzo lubimy się oszukiwać, interpretować fakty tak, aby było nam dobrze. Aby nasze ego karmiło się dobrymi wiadomościami, aby nasz błogostan emocjonalny trwał. Od niedzieli wyborczej wielu z nas żyje w euforii, słowo zwycięstwo odmieniając na różne sposoby.

Polska to jest jednak dziwny kraj. Wszyscy mówią o zwycięstwie w wyborach. Zwolennicy PiS i media rządowe utrzymują, że wygrali wybory nie tylko do Sejmu, ale również do Senatu. Donald Tusk co prawda powiedział, że zajął 2 miejsce ale zwolennicy Koalicji Obywatelskiej twierdzą, że wygrali. Lewica która straciła najwięcej mandatów poselskich też twierdzi, że wygrała a pan Czarzasty w pierwszych słowach po wyborach dość jednoznacznie konstatuje – Lewica po kilkunastu latach wraca do władzy. Trzecia Droga też ponoć wygrała wybory. Tylko Konfederacja sprawiała wrażenie przegranej siły politycznej ale tylko przez 2 dni. Teraz Konfederacja twierdzi – nie bez słuszności, że zwiększyła ilość swoich posłów w Sejmie i społeczne poparcie. Czyli? W dobie post prawdy i „rzetelności” publicznych mediów, wszyscy wygrali. To rzeczywiście fenomen w nowoczesnej demokracji…

Ciekawym jest również zjawisko, które wiele lat temu opisał Adam Mickiewicz – „Już (lis) był w ogródku, już witał się z gąską; kiedy skok robiąc wpadł w beczkę wkopaną, gdzie wodę zbierano”… To zjawisko związane z „dzieleniem skóry na niedźwiedziu” pokazuje brak powściągliwości. Niepanowanie nad emocjami. Już, już ten i ten będzie ministrem, ten biegnie już do spółki Skarbu Państwa, ten ostrzy topór, by wyciąć takich i takich „dziennikarzy”. Kolejny rozlicza i już wsadza do więzienia… a niedźwiedź ciągle żywy, „już się witał z gąską” a gąska ciągle na wolności…

Rozliczać? Zamiast o tym gadać w każdej publicznej wypowiedzi, zróbcie to. Ale w tym kontekście, wypowiedzi prof. Bodnara, czy prof. Sadurskiego to „zimny” prysznic na rozgrzane głowy pełne żądzy zemsty. Wszystko zgodnie z Konstytucją. O przestrzeganie prawa przecież się upominaliśmy. Rozliczać? Tak ale winnych, nie zaś pana Władka z Pogodna, czy panią Pelagię z Niebuszewa, którzy cieszyli się z 14 emerytury…

Jednak polityka potrzebuje doświadczenia, dystansu i wstrzemięźliwości. Demokracja w szczególności.

wit

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here