Więcej chętnych nie było…

0
465
wh

Telewizja podczas ostatniej transmisji meczu Pogoń-Cracovia dokonywała cudów żeby pokazać zagęszczenie kibiców na trybunach.
Przeważnie było łyso nam i na trybunach też było łyso. Związek między frekwencją na trybunach, a jakością gry wydaje się oczywisty. Ale
działa to także w drugą stronę. Nie ma kasy, nie ma dobrych zawodników. Co to znaczy dobry zawodnik? Podaje celnie, idzie do przodu, nie odpuszcza, nie chodzi po boisku ze zwieszoną głową, odbiera celnie. Dobry kibic chodzi na mecze, kupuje bilety i jest najważniejszym sponsorem drużyny. Kibic jest najważniejszym sponsorem drużyny. To wiadomość dla zawodników i kibiców, nie wykluczone że dociera do nich po raz pierwszy.
Czy nie jest uwłaczające to, że trzeba dopłacać do gry zawodników, bo z biletów nie wystarczy? Różni ludzie dopłacają do gry klubu Pogoń, przeważnie miłośnicy. Ale źle o niby-kibicach, kibicach-gawędziarzach, którzy pomstują na klub ale biletów nie kupują.
Więcej chętnych nie było… to słowa Kibica (jeszcze wiernego), który opisał w tekście obok zainteresowanie jakie towarzyszyło przybijaniu piątek na koniec meczu. To przykro, że tyle pieniędzy i tak mało ambicji na boisku. Ale ambicji i przyzwoitości się nie kupi.
Pomiędzy kibicami i zawodnikami jest ten, który rządzi – klub, zarząd, właściciele, trenerzy, sponsorzy. Co wy robicie, panie i panowie, do ciężkiej cholery, sprzedajcie ten biznes komuś, kto ma serce i głowę. Jak swego czasu „Napoleon”.

Wojciech Hawryszuk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here