Ulice nadal są gorące.

0
358
Dwa lata temu tak to się zaczęło. Czarny Protest i kryterium uliczne… wtedy protestowałyśmy przeciwko próbie ograniczania prawa do wolności wyboru i samodzielnego podejmowania decyzji. Przeciwko całkowitemu zakazowi aborcji w Polsce. Od tego czasu zabrano nam kolejne prawa, bo rząd PIS jest rządem XIX wiecznych wsteczników, dla których kobieta jest potrzebna, a wręcz konieczna o ile siedzi w domu i się krząta. Jeden model człowieka, dawniej homo sovieticus – dzisiaj to samo, tylko przy większym telewizorze ze słusznymi informacjami. To oni – politycy PIS – jak trzeba to wespół z brunatnymi czy fundamentalistycznymi środowiskami i do spółki z kościołem Rydzyka i Międlara – nam tę Polskę urządzą. Urządzą na miarę swoich potrzeb i swoich możliwości. To patriarchalne potrzeby zarządzania innymi – a najłatwiej przejąć kontrolę nad kobietami i dziećmi – zarówno w sensie prywatnym, jak i systemowym – państwowym. Ale kobiety już się nie dają kontrolować. Pozostają więc rozwiązania przemocowe – łamanie prawa i kręgosłupów. Obecnie polska recepta na oswajanie lęków i zmian nie jest lekiem, ale trucizną.
Co dalej? Wybory. Koniecznie. Bo w działaniach i myśleniu obecnego antykobiecego i antydemokratycznego rządu widać bolszewicką myśl; władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy.

Oddacie. Bo my ją sobie wywalczymy; przy wyborczych urnach. A jak trzeba – to na ulicy.

Foto: Czarny Protest zorganizowany w Szczecinie we wrześniu 2016.

Potem był już październik i Ogólnopolski Strajk Kobiet – największy od czasów protestów Solidarności protest obywatelski; 5.000 osób. Ulice nadal są gorące.

Bogna Czałczyńska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here