Tydzień 35 czyli jak najdalej od moralności

0
266

* Infekcja narodowa * Memłanie * Ciemny lud * Tymiński, Lepper i wreszcie sukces suwerena. * Wiedział czy nie wiedział? * Kto jest właścicielem symbolicznych sań? * Dobre imię pana Łukasza * Wilki goniące sanie * Sposób polemiki H&H * Czas idei * Księża wskazują różne przyczyny kryzysu.* Jak najdalej od moralności * Czas ogłaszania idei * Kolejny wyciek ścieków w Warszawie *

* Test kompatybilności poglądów, który wykonała Samoobrona, poprzedzał test wykonany przez Stana Tymińskiego. Stan przeliczył dolary na złotówki, złotówki na samochody albo na bułki, i wyszło mu, że bez problemu sfinansuje kampanię i jeszcze starczy na czarną teczkę i dwie ryzy papieru A4 wypełniające tę teczkę. Jesteśmy jak na razie podatni na infekcje polityczne. Nie ma takiego antybiotyku ani szczepionki żeby te infekcje zwalczyć albo im zapobiec. Przyczyną jest mutujący wciąż wirus. Nie można nadążyć z przeciwdziałaniem. A wirusowi ulega tylko słaby organizm. Tylko silne organizmy wytwarzają stosowne przeciwciała.
Tymiński, Lepper i wreszcie sukces suwerena. Kto ich wymyślił, czy kontrwywiad wie coś na ten temat?

* Kit-bzdura i memłanie wystarczają żeby nie tyle robić wodę z mózgu, ile zadowolić oczekiwania części elektoratu. Trzeba elektoratowi powiedzieć, że to wszystko jest wina złodziejskich elit. To wystarczy. Zapewne w każdej społeczności, w każdym narodzie jest taka grupa ludzi wyznających spiskową teorię dziejów, posiadających swoich „Żydów”, uznająca swój naród za niezwykły z definicji, zna przyczyny porażek nawet w piłkę nożną, tylko nie zna sposobu na to żeby było lepiej, a praca nie przychodzi im do głowy jako sposób najważniejszy i najprostszy.

* Geniusz Jarosława Kaczyńskiego lub kogoś innego, kogo jeszcze nie znamy, ów geniusz polega na tym, że postawiono prostą diagnozę, i recepta na sukces była prosta. Ciemny lud wszystko kupi. Nikogo specjalnie wybitnego nam nie potrzeba żeby rządzić, potrzebne są szable.

* Błąd polityki opozycyjnej polega na tym, że chce przekonywać zapieczonych w nieprzekonaniu. Nie szuka zwolenników, nie ma programu, nie ma idei. Jarosław Kaczyński utwierdza swoich w przekonaniach. I narzucił sposób polemiki H&H (haki i hejt) reszcie politycznej.

* Wyrzucenie z sań kłopotliwych pasażerów już ma miejsce; cel jest jeden: opinia publiczna ma się najeść. Wilki w takiej sytuacji czekałyby na kogoś tłustego, a nie na chudopachołków, na których można zęby połamać. Nawet wilcze. Stado jest duże to i dla każdego starczy. Ale przynajmniej lądowanie jest bezbolesne, śnieg partyjny jest miękki, gorzej z tymi wilkami.
A jeżeli okaże się, że ten co go mają wyrzucić jest właścicielem sań, a drugi stada wilków (może wilczarzy, lub wilkorów)? Myślę, że dogadają się kogo wyrzucić, żeby dobrze i malowniczo wyglądało to w oczach opinii publicznej. A jeżeli nie, to przecież… Jakie to będzie miało znaczenie, kto jest właścicielem sań?

* Przyszedł czas ogłaszania idei, a nie walki o byle jakie kości. Światło dzienne powinna ujrzeć alternatywa ważna nawet dla tych „zapieczonych w nieprzekonaniu”.

* Jeżeli wiedział (minister Ziobro) to źle, i jeżeli nie wiedział to też źle. Sporządziwszy na użytek widzów takie błyskotliwe polskie kółko i krzyżyk, PIS czuje się bardziej usprawiedliwiony. Ta niby sprzeczność wyklucza dalsze postępowanie względem Zbigniewa Ziobry. Niby zamyka usta dyskutantom i ministrowi. Jakie to ma znaczenie – wiedział czy nie widział? Miało miejsce ministerialne hejtowanie czy nie miało? Wiedza czy niewiedza ministra nie ma znaczenia dla faktów. One miały miejsce. Ignorantia hejtus nocet. Jeżeli wiedział to źle, i jeżeli nie wiedział to też źle – gdzie tu jest sprzeczność?; kit-bzdura – ciach!

* Księża wskazują różne przyczyny kryzysu (brak powołań). A to młodzi mają się bać ważnych, trudnych decyzji, a to winny niż demograficzny. „To zatruty owoc kultury tymczasowości i dyktatury pieniędzy” – ocenił podczas jednego ze swoich wystąpień papież Franciszek.
Przecież młodzi o tym wiedzą. Ale okazuje się, że katolicki Kościół to nie jest miejsce do którego mogliby uciec przed tą zatrutą cywilizacją; kościół stał się po części jej elementem. Na tym polega dramat. Młodzi ludzie przestają wierzyć w kościół, w ornaty, złoto, bohomazy i kuły z plastiku, koronki, monstrancje, które są tylko monstrancjami, przedmiotami – nic innego nie widać. Kościół uległ „zatrutemu owocowi kultury tymczasowości i dyktaturze pieniędzy”, a nie tylko młodzież. Na razie barki przy brzegu nie pozostawią. KATARZYNA KOJZAR, MARCEL WANDAS , 24 sierpnia 2019 Dzieci nie-boże WP.Pl

Warto jednak pamiętać, że na początku był jeden, a później dwunastu.

Gaście światło obywatele, Nowogrodzka czeka na prąd. Nowogrodzka pracuje w nocy.

* Mnie bulwersuje to, że Onet nie opublikował wszystkich materiałów. A w tych opublikowanych nie było nic szczególnie bulwersującego. Czy ktoś z „pokrzywdzonych” sędziów złożył zawiadomienie?
Marcin Horała FpF TVN24 22 sierpnia 2019
Czy minister sprawiedliwości, sam z siebie, powinien się interesować hejtem kierowanym przeciwko sędziom, którzy wydają wyroki w imieniu Rzeczypospolitej?

* Bohater pożyteczny. Mały czołg. Nocny marszałek. To jest sprawa niewygodna ale człowiek wygodny. Ryzyko i niebezpieczeństwo drążenia. Smutna postać. Zaufanie społeczne 22%, 44 % społeczeństwa go nie zna. Druga osoba w państwie.

* Przykre jest to, że arcybiskup jest przedmiotem krytyki. Podobnie jak były marszałek sejmu i Jarosław Kaczyński. Przykro mi jeszcze bardziej, że ks. Popiełuszko jest przywoływany w ten sposób, że oto arcybiskup jest bohaterem i męczennikiem jak ks Popiełuszko. To przykre, że aż tak można ulec pysze. Ten błąd będzie się ciągnął za biskupami jak określenie „mohery” za Tuskiem.

Mimo tak dużej liczby osób zatrudnionych w instytucjach państwowych oraz ludzi bogatych Warszawa głosuje jednak na PO.

* Donald Tusk w swoim czasie uwolnił wirusa, stworzył silny pretekst i przedmiot ataku PIS, określając opozycję jako moherowe berety, w nawiązaniu do beretów noszonych przez emerytki. Chodzące do kościoła i tam znajdujące swoją nadzieję. Czy na tej podstawie można uznać, że DT okazał pogardę tym ludziom – można. Moja matka też ma taki beret.

* W listopadzie 100 rocznica uzyskania niepodległości po 200 latach niewoli. Będzie to zapewne święto podzielone.

* Każda myśl pozytywna o przeciwniku będzie uznana za zdradę

* Uwiedziona dostatkiem nie ma nic do powiedzenia.

* Liderów społecznych trzeba chronić przed polityką.

* Co będzie, jeżeli Kaczyński zrobi połowę z tego co obiecał? Poprzeć go czy nie? Pytanie zapisano w roku 2017.

* Jak to jest, że 20 studentów kochających profesora, nie może mu pomóc, choć ten umiera z głodu. taki był dumny i hardy? Czy ten wybitny malarz, malując szyldy i portrety przywódców, nie mógł malować czego innego, czegokolwiek? I sprzedawać. Może i mógł ale nie malował. Przez to niemalowanie, film „Powidoki” jest płaski. Nie wiem kim był Strzemiński, z filmu to nie wynika. Andrzej Wajda być może uległ prawdzie życia ale zrobił film, który niczego nie mówi.

* Mała Emi wierzyła, że może oczyścić Polskę. Konflikt zasad i pryncypiów z sędziami. Czyj i jakich zasad dotyczył; którymi sędziami?

* Nagle lub po jakimś czasie zaczynasz dostrzegać nitkę innego koloru. Do tej pory nitki pasowały do siebie i tkanina tkała się zgodnie z projektem. I nagle ta obca nitka. Nie tyle obca co nie planowana. Ulegasz memłaniu, wątpisz, miękniesz.

* Nie ma żadnej afery tylko nieprawdziwe fakty wyrwane z kontekstu. Fakty nieprawdziwe – a kontekst? Wytrych erystyczny nr 216.

* Formuła polityczna. Przeprosiny ułaskawiające.

* Czy LGBT wpływa na dzietność obywateli? Czy ludzie LGBT mogą wpłynąć na los dzieci niechcianych? Czy dzieci adoptowane mogą przejąć preferencje rodziców? A może to polityka „janczarów”?

* Jak najdalej od moralności. Taktyka obliczona na przedstawienie i zrozumienie przez drugą stronę argumentów moralnych jest skazana na porażkę. Druga strona ma bowiem swoją moralność i przekazy dnia, a poza tym strony nie stoją przed bezstronnym arbitrem tylko naprzeciwko siebie. Odwoływanie się do przyzwoitości, do zasad jest bez sensu. Nie ośmielę się moralizować, ponieważ to jest za proste; niezależnie od tego czy spełniam warunki moralne.

*  500+, ważne ostrzeżenie. Jeżeli dzieci poprzez realizację programu 500+ są niejako skazane na utrzymanie społeczne, to jak to się ma do nakładów na edukację? Czy wystarczy urodzić, a o wykształceniu zapomnieć? Czy rzeczywiście celem państwo jest masy pracujące na ZUS?

*  Grzegorz Schetyna został wpuszczony przez PIS w kalafiory, a to w ten sposób, że wg przekazów dnia PIS – GS będzie – jako liberał – odbierał 500+ ludziom, i wtedy GS oświadczył że da jeszcze więcej. Ile głosów stracił, a ile zyskał? Wystarczy popatrzeć na sukces Lewicy – nie kombinują, mówią to, co chcieliby usłyszeć ludzie o poglądach lewicowych. Kombinować będą później. Czy naprawdę większość Polaków i Polek jest za tym aby ich pieniądze były wpłacane bez żadnego sensu i umiaru, czy naprawdę większość Polaków i Polek nie szanuje pracy i nie chce pracować?

*  Dzieci w Polsce nie przybędzie w wyniku czystych kalkulacji. Po co miałoby być tych dzieci więcej, skoro nie ma pieniędzy na kształcenie?
A może to wykształcenie, wspieranie najzdolniejszych m.in. tych z wielodzietnych rodzin, w których rodzice nie są w stanie odkryć, i wspierać dziecięcych zdolności, słowem kształcenie wykształcenie, nauka języków pozwoli wybić się rodzinom na niezależność od państwowego lub samorządowego socjalu.

*  Było to blisko trzydzieści lat temu, kiedy telewizja pokazała siostry zakonne, które przygotowały śniadanie wielkanocne dla bezdomnych. Ale postawiły jeden warunek: panie i panowie muszą się wykąpać. Brudne łachy zostały spalone, a wszyscy dostali świeże. Pomogło wojsko rozstawiając polowe łaźnie. Pracując w Radio AS/Plus zrobiliśmy z Ewą i oczywiście całym Radiem akcję z paczkami (było tych paczek 600) dla osób, które tego potrzebowały. Też we współpracy z siostrami zakonnymi. Pewna z matek nie chciała tej paczki przyjąć. Opowiedziała bardzo rozżalona o tym, że przedstawicielki opieki społecznej nie przyznały jej świadczeń, bo dawała sobie radę i miała za czysto w mieszkaniu. Społeczeństwo obdarowane jest niczym uczeń czarnoksiężnika, właściciel latającego kufra albo małpa w kąpieli. Lub Kajtuś – czarodziej. To są prawa bez obowiązków. To nie jest polityka społeczna, to filantropia.

*  Ludzie mają swoją godność. Czasem znajdą się w takim położeniu, z którego nie mogą się wykaraskać. Sami zostawać nie powinni. 500 + godności nie przywróci.

„Program 500 plus to powód do wstydu. Przerażające, że popiera go większość Polaków.” Popiera go większość, ale nie wiedzą co popierają, a tym samym nie wiedzą co tracą. Popierają go ludzie, którzy pracy z pewnością nie szanują. A co zostało zaniechane przez te darowizny?

Wojciech Hawryszuk 27-29 sierpnia 2019

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here