Szkoda

0
211

Wiele racji ma Pani Radna Edyta Łongiewska – Wijas. Jest osobą wykształconą, jej publiczne wypowiedzi są pełne erudycji. Zna też swoją wartość. Przeczytała wiele książek, napisała kilka dobrych tekstów. Politycy powinni się cieszyć, że zaangażowała się w sprawy samorządowe. Może jest trochę narcystyczna, ale wokół niej – polityków narcyzów, można wymienić, co najmniej kilku… Jej znajomość kultury jest ponadprzeciętna. Rozumie kulturę i mechanizmy w niej występujące. Wyraża swoje zdanie, nie boi się dyskusji. Jest indywidualistką, a z takimi osobami czasem trudno pracować, grać zespołowo ale warto podjąć, dla dobra wspólnego, trud współpracy.  Każda formacja polityczna powinna doceniać osoby, które chcą dyskutować, wymieniać się poglądami. Czasami spierać, zachowując szacunek dla swoich adwersarzy. Czy jednak listy otwarte do mediów i kilku lokalnych polityków to najlepszy sposób na prowadzenie debaty? Chyba nie. I nie chodzi o zamiatanie czegoś pod dywan. Chodzi o to, że w ostatnim liście otwartym, niestety Pani Radna używa wielu przymiotników o pejoratywnym znaczeniu, co nie służy normalnej rozmowie. „Hipokryzja, służalczość, wyniosłość, wzgarda, zasznurowane usta, kult przewodniczącego, wypluwanie politycznego knebla” – to nie są sformułowania koncyliacyjne… Na listy powinno się odpowiadać. To prawda. Szkoda, że adresaci listów Pani Radnej nie raczyli udzielić odpowiedzi. Nie przedstawili swojego punktu widzenia. Wydaje się, że każda formacja polityczna rozwija się wtedy, kiedy prowadzona jest dyskusja. Wtedy kiedy wiele osób wyraża swoje zdanie, przedstawia argumenty. Nawet „stary” papież Benedykt XVI zabiera głos w obronie celibatu księży w kontrze do pomysłów Synodu w sprawie Amazonii, w domyśle – w kontrze do papieża Franciszka. Nawet w PO o funkcję szefa walczy kilku znaczących „zawodników”, którzy dyskutują i przedstawiają swoje wizje. Rozmowa i dyskusja to esencja demokracji i postępu. Partia złożona z samych klakierów nie ma sensu. Przepraszam, może nie klakierów, gdyż to słowo pejoratywne… Ale złożona z oportunistów. Taka formacja nie ma przyszłości. Pani Radna Edyta Łongiewska – Wijas była wartością dodaną w Koalicji Obywatelskiej. Dzisiaj jeden człowiek, przypomniał mi stwierdzenie Steve’a Jobsa, który powiedział, że jeżeli chcesz, aby twoja firma się rozwijała, to zatrudniaj ludzi mądrzejszych od siebie i pozwól im działać. Taką zasadę można też odnieść do partii politycznych… To trudne, fakt. Dlatego szkoda, że Pani Radna porzuca KO, a nikt nie próbuje jej zatrzymać, czy podyskutować…

wit

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here