Szczeciński akcent filmu Sekielskiego. Arcybiskup Przykucki…

0
930

Film dokumentalny Tomasza Sekielskiego „Tylko nie mów nikomu” miał swoją premierę na kanale YouTube 11 maja w sobotę o 14.30. W niedzielę rano ilość wyświetleń tego filmu, to już prawie 2,5 miliona!!! Film jest wstrząsającym dokumentem o pedofilii w kościele katolickim w Polsce. Ujawnia nieznane i szokujące przypadki pedofilii oraz krycia sprawców przez ich przełożonych, czyli biskupów. W tym kontekście dotyczy też Szczecina, czy diecezji szczecińsko – kamieńskiej. Jednym z negatywnych bohaterów jest Marian Przykucki… W latach 1981 – 1992 biskup diecezjalny w Pelplinie, następnie do roku 1999 arcybiskup w Szczecinie, który zmarł w 2009 roku. W filmie Sekielskiego molestowany, wykorzystywany chłopiec podejmuje próbę samobójstwa. Lekarze w szpitalu w Kartuzach ratują chłopca, a lekarka ustala powód targnięcia się na życie pacjenta. Tym powodem jest trauma molestowania przez księdza. Lekarka pisze list do ówczesnego biskupa Przykuckiego, który odpowiada, że dziękuje za list, boleję nad opisanymi faktami, zna sprawę, ksiądz po rekolekcjach został skierowany na inną placówkę, a na koniec – polecam Panią doktor opiece Bożej i serdecznie błogosławię. List biskupa Przykuckiego z 1988 roku pokazany jest w filmie. Ksiądz, który był sprawcą molestowania, skierowany na rekolekcje i przenoszony z parafii na parafię, dopiero w 2016 roku został wyrzucony przez Papieża Franciszka ze stanu kapłańskiego. Czy ksiądz arcybiskup tak podchodził też do innych przypadków przestępstw seksualnych popełnianych przez księży? Jak to było w Szczecinie? Jak to było z wszechmocnym, bogatym i wpływowym księdzem Andrzejem? Czy byli inni chronieni przez arcybiskupa? Filmu braci Sekielskich nie można zlekceważyć. Trzeba obejrzeć. 

Jako recenzja kilka fragmentów opinii znanych osób w polskim kościele:
ks. Grzegorz Kramer SJ „Obejrzałem film Tomasza Sekielskiego „I nie mów nikomu”. Jest mi powtórnie wstyd za zło, które zrobili księża. Ten film nie jest oskarżeniem Kościoła (…), nie możemy od tego filmu uciec (…), proszę znajdźcie dwie godziny, aby w milczeniu obejrzeć ten film”.

Ks. Kazimierz Sowa  „To film uczciwy i dobrze warsztatowo zrobiony, wyważony jak chodzi o pokazanie „studium przypadku” ofiar i sprawców. (…) to film, którego siła rażenia nie wynika z jakiejś sztucznej dramaturgii, ale z bólu i cierpienia, po prostu z ludzkiej krzywdy! Zwłaszcza krzywdy, której doznały dzieci!”, 

Szymon Hołownia „Przestępcy i ich instytucjonalni poplecznicy: ich biskupi, proboszczowie, koledzy, odpowiadają dziś za każdy z tych dramatów. I w równej mierze – skoro ich kryli – za sprawców. Zarówno za tych, którzy stojąc u progu śmierci próbują uderzyć się w pierś i błagać o wybaczenie, jak ksiądz Jan A., jak i takich którzy po pierwszym przyznaniu się brną w zaparte, i nie ma pewności czy nawet na Sądzie Bożym nie będą zapewniać, że są ofiarami prześladowań. To oczywiste, że ja ani przez ten film z Kościoła nie odejdę, ani nie będę go mniej kochał. Bo to mój dom. I właśnie to daje mi prawo do gniewu i do stanowczego domagania się od zarządzających jego instytucjonalnym wymiarem, by wreszcie posprzątali ten syf i przestali chrzanić (by nie powiedzieć mocniej) o tym, że Sekielski jest stronniczy, albo że – w tym zdaje się są zgodni z niektórymi politykami – „idzie atak na Kościół”. Atak na Kościół to szedł wtedy, moi nieogarnięci współbracia, gdy ci księża gwałcili tych chłopców i dziewczynki na naszych (bo one są nasze, nie księży) plebaniach, wtedy był atak na Kościół. I – powtórzę to po raz setny – czas „wyrażania żalu, zasmucenia i ubolewania”, snucia historycznych idiotyzmów a la abp Jędraszewski, czy jakże potrzebnej refleksji o ogólnej seksualizacji świata a la abp Gądecki – się skończył. Wy naprawdę nie rozumiecie, że ten parasol władzy, którym teraz cieszycie się jak dzieci, nie będzie trwał wiecznie”,

o. Maciej Biskup OP „Obowiązkowy seans w każdym seminarium, nowicjacie”, 

o. Paweł Gużyński OP „Czy chociaż raz moglibyście się nie obrażać, że ktoś obcy robi wam lewatywę w słusznej sprawie, skoro sami nie potraficie sobie jej zaaplikować? Czy wystarczy wam odwagi, aby wiernym i społeczeństwu jednak odpowiedzieć na pytanie, jak z waszej perspektywy wyglądają poruszone w filmie przypadki?”

ks. Artur Stopka „brak wypowiedzi (biskupów) w filmie jest nie do nadrobienia”,  
Film do zobaczenia na kanale YouTube/sekielski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here