Serwilizm Serwy.

1
677

Wielce Szanowny, Panie Prezydencie Piotrze Krzystku, chwali się Pan Filharmonią Szczecińską, budynkiem, architekturą. Ale czy akceptuje Pan Dyrektorkę tej instytucji, która wciela się w rolę cenzora?

Młodsi nie pamiętają, ale starsi bardzo dobrze. Kiedyś w czasach socjalistycznych był sobie w Polsce bardzo ważny organ. Urząd Kontroli Publikacji i Widowisk istniał od 1946 aż do 1990 roku. Pracowali tam cenzorzy kontrolujący wszelką aktywność artystyczną Polski Ludowej. Dzisiaj oficjalnie nie istnieje, ale wśród zwolenników „dobrej zmiany” taki urząd pewnie by się przydał… Każda dyktatura chce wszystko kontrolować i cenzurować.

Szczecińska Gazeta Wyborcza napisała, że wystawa plakatów, szczecińskiego artysty Andrzeja Błażejczyka została wprost ocenzurowana. Dla artysty to powód do dumy. Pewnie więcej osób wybierze się na wystawę. Dla instytucji, w której prezentowane są plakaty to prawdziwy wstyd.

Jak powiedział Gazecie Wyborczej, Andrzej Błażejczyk „pierwszy raz spotkałem się z ocenzurowaniem mi wystawy i myślę, że wynikło to z lęku dyrektorki o posadę”.

Komuna wraca, cenzorzy już są wśród nas. Trudno, nawet ludziom kultury, wyzwolić się z homo sovieticusa…

Skandalem jest to, że serwilizm Pani Serwy dzieje się w Filharmonii Szczecińskiej, która powstała dzięki środkom Unii Europejskiej. Pod symbolami UE gdzie wolność, tolerancja i swoboda ekspresji artystycznej są podstawowymi hasłami, Pani dyrektor bawi się w cenzora.

Smutne, że dzieje się to w Szczecinie, który słynął z tolerancji i poszanowania wolności jednostki. Serwilizm Serwy wobec PiS-u i „premiera z tabletu” obecnie ministra kultury jest żenujący.

Kto następny będzie ocenzurowany przez Panią Serwę?

wit

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here