Proszę zwrócić moje rękawiczki…

0
357

Szanowny Panie Piotrze wysłałem do Magistratu moje rękawiczki, które zostały zniszczone przy pomocy poręczy przy schodach prowadzących na Trasę Zamkową. To już trzecia para i trzeci sezon przechodzenia na drugą stronę mostu.

Nie chciałem Pana niepokoić tak drobnymi sprawami jak poręcze z pozostałościami betonu. To właśnie ten beton, skądinąd dobrej jakości, bo przez te kilka lat beton z poręczy nie odpadł, i te betonowe gruzły poszarpały moje rękawiczki. Nie ma znaczenia że nie są z giemzowej skórki a jedynie z anilany, a to jest ważne że rękawiczki się poszarpały.

Fot. Wojciech Hawryszuk

Do betonu tego na poręczach dochodzą jeszcze inne zasadzki na tych schodach, na obu brzegach mostu. Mówimy o jednej, prawej nitce, patrząc od strony Wiku. Druga jest w remoncie.
Zasadzką powszechną są rozbite butelki po piwie, zielone. Są te kawałki szkła szczególnie niebezpieczne dla osób chodzących w sandałach, a w szczególności dla osób chodzących bez skarpetek.

Nie powiem jak kapitan Yossarian o Niemcach (konkretnie obsłudze artylerii plot i pilotach myśliwców), że są zainteresowani w szczególny sposób żeby rzeczonego Yossariana zabić. Nie uważam, że czyha Pan Panie Piotrze na mnie, bo i po co to Panu. Podejrzewam, że Pan najzwyczajniej o tym nie wie i nie pochwala Pan rozbijania butelek na schodach.

Fot. Wojciech Hawryszuk

Chyba, że coś się jednak zmieniło.

I nigdy nie pochwaliłby Pan tego, że te rozbite butelki leżą na tych naszych schodach i grożą moim stopom obutym w sandały. Innym stopom, dłoniom i twarzom (różnie bywa na tych schodach). I proszę o te moje anilanowe (nic wielkiego) rękawiczki, ponieważ to był tylko dowód w sprawie.

Wojciech Hawryszuk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here