Poseł Łącki komentuje

17
1049
źródło: screen tvp.pl

Artur Łącki w programie „Minęła dwudziesta” emitowanym na antenie telewizji zwanej publiczną stwierdził, że przed wojną w Polsce był największy antysemityzm. Wzbudziło to oburzenie uczestniczących w programie gości. Najgoręcej protestował poseł PiS, sekretarz stanu MEiN Tomasz Rzymkowski. Zarzucił Arturowi Łąckiemu (PO) brak wiedzy i żądał przeproszenia całego narodu polskiego za te haniebne słowa. Na nic zdały się tłumaczenia, że są badania historyczne potwierdzające tę tezę. Minister żądał nazwisk i faktów i oczywiście przeprosin.

Program „na żywo” rządzi się swoimi prawami. Wielu zaproszonych gości, każdy chce coś mądrego powiedzieć, ale często brak czasu na rozwinięcie wątku. Nad wszystkim czuwa redaktor – moderator, który jednym da tego czasu więcej, innym mniej. Łatwo wyobrazić sobie sytuację, gdzie na jednego posła opozycji przypada kilku zaproszonych „prawomyślnych” gości. Jeżeli dodamy do tego redaktora Ziemca – to wszystko wydaje się jasne. I tak, nie dano możliwości wyjaśnienia Arturowi Łąckiemu, co właściwie miał na myśli formułując swoją ocenę historii, na jakich przesłankach historycznych oparł kontrowersyjną wypowiedź. W rozmowie z „Monitorem Szczecińskim” Artur Łącki powiedział:

– Kolejny raz okazało się, jak bardzo trzeba uważać na słowa będąc gościem jakiegokolwiek programu w TVP Info. W niedzielę 15.08. zostałem zaproszony do Minęła 20.00, wydawało się, że prowadzący program redaktor Krzysztof Ziemiec, jest gwarantem choćby minimalnego poziomu obiektywizmu. Jednym z tematów była ustawa o KPA i reakcja Izraela na podpisanie jej przez prezydenta Dudę. Komentując to, dość niefortunnie dobrałem słowa. Z mojej wypowiedzi można by było wyciągnąć nieuprawniony wniosek, że niemieccy naziści wybudowali obozy koncentracyjne w Polsce jedynie ze względu na to, że w polskim społeczeństwie były silne nastroje antysemickie. Nie takie były moje intencje i  przepraszam za niefortunny dobór słów. Bowiem powodów jakie zdecydowały o tym , że przemysł zagłady hitlerowcy  ulokowali w Polsce było wiele; od geograficznych przez demograficzne aż po ekonomiczne. Nie zmienia to jednak faktu, iż w okresie międzywojennym, podobnie zresztą jak w całej Europie, nastroje w polskim społeczeństwie były antysemickie. W opracowaniu autorstwa Roberta Szuchty p.t. „ 1000 lat Historii Żydów Polskich” wydanym przez Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, autor wspomina, że między innymi i ten fakt brany był pod uwagę przez nazistów przy podejmowaniu decyzji. Niesamowite w tym zdarzeniu jest to, jak agresywną reakcję niektórych funkcjonariuszy PiS-u wywołała moja wypowiedź. W programie prym wiódł wiceminister edukacji Rzymkowski. Pokrzykiwał na mnie, wyzywał od nieuków, tak jakby każdy kto ma inne  zdanie i poglądy był dla niego kimś gorszym, godnym pogardy. Aż dziw, że nie złożył przy okazji deklaracji, że ze szkół pod nadzorem jego i ministra Czarnka będą wychodzili  absolwenci o światopoglądzie jedynie słusznym, prawdziwi koncesjonowani patrioci, którym nie przyjdzie do głowy kontestować rzeczywistości i prawdy historycznej, kreowanych przez partię „i”. Dlaczego „i”? Bo tylko „i” pozostało prawdziwe w jej nazwie. – mówi „Monitorowi Szczecińskiemu” Artur Łącki.

Prawda, wg red. Ziemca i jego komilitonów jest bowiem jedna: Polska to kraj najbardziej tolerancyjny, przyjazny wszelkim mniejszościom narodowym, a zwłaszcza Żydom. Nawet dzieci wiedzą, że najwięcej orderów „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata” trafiło  do polskich bohaterów ratujących Żydów podczas II wojny światowej. Sęk w tym, że dzieci w szkołach nie uczono o tej drugiej stronie medalu, o którą dopominał się minister Rzymkowski. Przykłady haniebnego zachowania obywateli najbardziej tolerancyjnego państwa są opisane w historycznych źródłach. Mówi o tym także literatura i film. Wystarczy przypomnieć choćby książkę Jerzego Kosińskiego „Malowany ptak” czy wielokrotnie nagradzane filmy „Pokłosie”, „W ciemności” czy „Joanna”. Swego czasu głośno było w mediach o mordzie w Jedwabnem, ale to przecież tylko marginalna historia…  

Jeśli komuś się chce grzebać w historii, to bez trudu znajdzie dowody na polski antysemityzm, nie tylko przedwojenny. Narodowa Demokracja przedstawiała Żydów jako egzystencjalne zagrożenie, tych, którzy rzekomo próbowali zniszczyć Polskę od wewnątrz. Dmowski pisał, że „ludność żydowska jest niezaprzeczenie pasożytem na ciele społecznym tego kraju, który zamieszkuje” (…) „ciało zdrowe, silne, którego wszelkie czynności odbywają się normalnie według wskazanego przez prawa przyrody, porządku, jest najmniej odpowiednim podścieliskiem dla rozwoju pasożytów”. Kampania endecji przeciwko mniejszościom narodowym, przede wszystkim antysemicka, leżała u źródeł zamordowania prezydenta Gabriela Narutowicza przez zwolennika Narodowej Demokracji Eligiusza Niewiadomskiego. Powstało wiele skrajnie prawicowych paramilitarnych grup o nastawieniu antysemickim: Pogotowie Patriotów Polskich, Związek Faszystów, Rycerze Orła Białego, Rycerze Monarchizmu. Po śmierci Piłsudskiego, rządzący postsanacyjny Obóz Zjednoczenia Narodowego przybliżył się w swoim programie do ideologii endeckiej, rozważając pomysł emigracji Żydów z Polski na Madagaskar. W latach 1933–1936 nastąpił w Polsce gwałtowny wzrost antysemityzmu, wystąpień i zajść antyżydowskich (m. in. pogrom w Przytyku). Nawoływano do bojkotu sklepów żydowskich, co spotkało się 1936 z poparciem prymasa Polski, kardynała Augusta Hlonda. W pogromach ludności żydowskiej w latach 1935–1937 zginęło 97 Żydów a kilkuset zostało rannych. W roku 1937 wprowadzono, tzw. numerus clausus, ograniczający liczbę żydowskich studentów na polskich uczelniach. Ograniczenie to stanowiło formę dyskryminacji młodzieży żydowskiej, jednak powodem jego wprowadzenia było zapotrzebowanie na oświatę wśród potomków chłopów pańszczyźnianych z czasów zaborów.

Kościół Katolicki tolerował antysemickie mowy wygłaszane przez duchownych.  Na przykład ksiądz Stanisław Trzeciak – uważany za czołowego teoretyka akcji antysemickiej w Polsce ściśle współpracował ze Związkiem Popierania Polskiego Stanu Posiadania, który był organizacją propagującą ideologię ONR. W wyborach samorządowych, do których ONR szedł z hasłem „odżydzenia Warszawy”, poparł to ugrupowanie. W swoich przemówieniach nawoływał do usunięcia wszystkich Żydów z Warszawy. Na łamach „Małego Dziennika” wychwalał Adolfa Hitlera, który jego zdaniem kontynuował antyżydowskie ustawodawstwo Kościoła katolickiego. Uważał, że Żydzi w Polsce, podobnie jak w III Rzeszy, powinni mieszkać wyłącznie na terenie odizolowanych gett i mieć obowiązek noszenia oznaczeń na odzieży, na przykład żółtych łat. Propagował spiskowe teorie antysemickie, w myśl których istnieje światowy spisek  środowisk żydowskich przeciwko cywilizacji łacińskiej i katolicyzmowi, a Żydzi dążą do zdobycia władzy nad światem. Po jego wykładach często dochodziło do ekscesów antysemickich.

Na początku roku 1937 doszło w Wilnie do serii zamachów, które były skierowane przeciwko żydowskim firmom i osobom prywatnym. Zamachowcami okazała się samozwańcza „Północno-wschodnia grupa terrorystów-antysemitów”. W 1938 r. klub piłkarski Warta Poznań wystąpił z żądaniem wprowadzenia paragrafu aryjskiego, czyli wykluczenia z PZPN klubów, sędziów i piłkarzy nie-chrześcijan. W 1938 rząd, postanowił przeciwdziałać spodziewanemu masowemu powrotowi do kraju Polaków pochodzenia żydowskiego pozbawiając ich obywatelstwa. Niemcy rozpoczęli akcję deportacyjną Żydów do Polski. Około 6 tys. Żydów władze polskie umieściły w obozie przejściowym utworzonym na terenie dawnych koszar w  Zbąszyniu. W 1938 podczas walnego zebrania delegatów Stowarzyszenia Architektów RP przyjęto zmiany w statucie wykluczające członkostwo w SARP osób narodowości żydowskiej. Celem ataków i napaści antysemickich stali się m.in. wybitni pisarze polscy: Bolesław Leśmian, Antoni Słonimski czy Julian Tuwim. Domagano się usuwania Żydów i Polaków pochodzenia żydowskiego z różnego rodzaju instytucji i organizacji. W 1939 członkowie koła Związku Adwokatów Polskich w Toruniu podjęli rezolucję, aby zarząd główny ZAP poczynił starania w celu całkowitego wykluczenia Żydów z wykonywania zawodu adwokackiego.

Polacy nie tylko prawie nic o tym nie wiedzą, lecz mało ich to interesuje. Niektórzy gotowi są te fakty podważać, umniejszać, a nawet usprawiedliwiać. Według opublikowanego raportu Ligi Przeciw Zniesławieniom, postawy antysemickie są między innymi najbardziej rozpowszechnione w Polsce. Autorzy raportu stwierdzają, że prawie połowę Polaków można uznać za antysemitów. 48 procent mieszkańców Polski prezentuje uprzedzenia wobec Żydów – zwłaszcza w kwestiach chęci dominacji nad światem czy kontroli nad biznesem.

To tylko kilka przykładów z historii. Pytanie, czy chcemy o tym pamiętać, czy traktujemy temat wybiórczo, tak jak nakazuje tzw. polityka historyczna, którą lansuje partia rządząca wykorzystując swą propagandową tubę …

Jarosław Dobrzyński

17 KOMENTARZE

  1. Żenujące tłumaczenia!
    Manipulacja faktami, nawet w sprawie Przytyku! Pan Poseł po prostu kłamie nawet na temat wydarzeń historycznych. Dlaczego? Bo zakłada, że nikt tego nie sprawdzi.
    Jak Pan chce dyskusji na tematy, które Pan porusza to zapraszam do dyskusji.

  2. Ok, czyli winny jest Kaczyński i PIS. Czemu kasujesz komentarze na fejsie? Lud mówi do ciebie! Uciekasz przed gniewem ludu? Teraz zostaniesz ekspertem od antysemityzmu w Polsce i zrobisz karierę za granicą?

  3. Wyznajesz niemieckie podejście do wolności słowa? Nie lubisz niepochlebnych komentarzy i je usuwasz pachołku zagranicy? Prawda boli? Bierzesz kasę za szkalowanie Polski frajerze? Lubisz być pachołkiem zagranicy? Twoje miodowe lata, branie kasy za pierdzenie w stołek, mogą się szybko skończyć

  4. Przecież ten nieuk na usługach Berlina powiedział, że „w Polsce był największy antysemityzm przed IIWŚ”. Tak? W Polsce była noc kryształowa i w Polsce uchwalono ustawy norymberskie? W Polsce były obozy koncentracyjne przed 1.09.1939?
    Jako źródło wiedzy podajecie w całości wyssany z palca „Malowany ptak” i filmy pani, która ma hopla na punkcie polskiego antysemityzmu. Przecież to fikcja i dobrze o tym wiecie. Kto wam płaci za pisanie bzdur, które można zweryfikować w 10 minut?

  5. Wcześniej nie mogłam zrozumieć dlaczego w przeszłości znikalismy z mapy Europy…. teraz już wszystko rozumiem…. i znowu mamy zdrajców i kolaborantów ….niebywałe jak ta historia się powtarza a Wy w tym Szczecinie to Polacy czy Niemcy?

    • Dobrze jest wszystko rozumieć, choć najwięksi filozofowie, naukowcy i odkrywcy podkreślali, że wiele jest jeszcze do zrozumienia. Pani wszystko rozumie – gratulacje. Ale odpowiadając na pytanie: my w tym – od kilkudziesięciu lat polskim Szczecinie, to Polacy nie Niemcy. Zajęliśmy niemieckie domy i mieszkania i tak sobie tu żyjemy.

  6. Ile wam zapłacił poseł Lącki ? Wszyscy wiedzą, że stać to by was kupić, a może już to zrobił. Końcówka o polskim antysemityzmie to mistrzostwo.

    • Pan poseł Artur Łącki nic nam nie zapłacił. Nikt nam nie płaci za pisanie tekstów. Robimy to dla satysfakcji i przyjemności. Dziękujemy za komplement, że końcówka o polskim antysemityzmie to mistrzostwo. Staramy się.

  7. „Artur Łącki w programie „Minęła dwudziesta” emitowanym na antenie telewizji zwanej publiczną stwierdził, że przed wojną w Polsce był największy antysemityzm. Wzbudziło to oburzenie uczestniczących w programie gości.” Czy podawanie półprawdy nie jest manipulacją? Oburzenie wywołało to, że powiedział: „obozy koncentracyjne powstawały w Polsce, bo tu był największy antysemityzm”.
    Jakiś czas temu coś podobnego powiedział Stephen Fry, o czym można przeczytać tu: https://en.wikipedia.org/wiki/Stephen_Fry#Poland_controversy
    Na łamach The Guardian odpowiedział mu historyk David Cesarani, który zajmował się historią Żydów a zwłaszcza Holokaustem. Poniżej link do tego artykułu.
    https://www.theguardian.com/commentisfree/2009/oct/12/stephen-fry-auschwitz-poland

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here