Pogoń ciuła

1
410

Szczecińscy kibice z niepokojem oczekiwali na kolejny mecz swoich ulubieńców. Tym razem Duma Pomorza pojechała do Wrocławia, gdzie czekał ją mecz ze Śląskiem. Gdyby odwrócić tabele, to wicelider podejmował lidera… Pogoń zagrała proporcjonalnie dobrze. Na tle przeciętnego Śląska prezentowała się jako drużyna równorzędna. Można zatem powiedzieć, że dostosowała się do poziomu rywala i wyszarpała bezbramkowy remis. Najlepszym piłkarzem Pogoni był Załuska, który bronił w kilku beznadziejnych sytuacjach. Dzielnie sekundował mu Rudol wymiatając z pola karnego piłki, które mogły wpaść do bramki. Pan Sebastian mógł nawet dać swej drużynie gola na wagę zwycięstwa, ale fatalnie przestrzelił
z kilku metrów.

Pogoń nadal gra bez napastników. Najsłabszy na boisku był Buksa, który po kontuzji nie może odnaleźć formy i szybkości. Nie zagrał Benjamina, który wprawdzie wznowił treningi, ale jeszcze długo nie pogra. Napędzający grę skrzydłowy Spas Delew pojechał do Bułgarii, by wyleczyć kolano. Kuracja potrwa dwa miesiące.

W tej sytuacji ciężar gry ofensywnej muszą wziąć na siebie pomocnicy. Odkryciem meczu był nowy nabytek portowców Iker Guarrotxena. Hiszpan dobrze drybluje i nie boi się gry do przodu. Nie zawsze jeszcze rozumie się z kolegami, ale wnosi sporo ożywienia do ospałego rozegrania, które ostatnio prezentowali nasi pupile z Twardowskiego.

Mecz, jak mecz. Przyzwyczailiśmy się już do poziomu naszej ligi. Pogoń uciułała jeden punkcik i ma już w dorobku aż dwa… Kolejny męczący mecz rozegra u siebie z niepokonaną do tej pory Lechią zajmującą trzecie miejsce w tabeli.

A na razie: odwróć tabelę, a Pogoń na czele…

Kibic (wierny)

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here