Podwieczorek na Stołczynie.

0
357

Czasy takie, że sąsiadki tygodniami się nie widzą. W sobotę się spotkały. Byli goście z Urzędu Miasta, nawet z Muzeum Narodowego. Przyszedł pan Marian żeby opowiedzieć o swojej lokomotywie na parę, która ciągała wózki spod pieców. Ekipa 60+ jakoś sobie radzi z ze wszystkim. „Podwieczorek na Stołczynie” przebiegał w przyjaznej atmosferze w miejscu historycznym. Swego czasu były tam tzw. „dechy” i ludzie tańcowali za 20 groszy. Rodzina Winiarskich będzie miała w profilu Huta Szczecin na FB swoją galerię. Mam skan „Książeczki Stanu Cywilnego” (pierwszy raz widziałem taki dokument wydawany jaszcze na początku lat 50-tych XX wieku w Polsce); w KSC wpisano prawie całą historię rodziny. Zgodnie z założeniem wszystkim imprezom Stowarzyszenia „Po sąsiedzku” towarzyszy skaner i skanerzysta, który zapisuje w wersji cyfrowej historię Stołczyna. Kolejnym skanującym swoje dokumenty będzie Pan Lucjan z Orkiestry Huty Szczecin. Na koniec warto powiedzieć, że Terminal Alfa, aktualny zarządca byłych terenów hutniczych, wspólnie ze Stowarzyszeniem wyremontował byłą Wartownię hutniczą i społecznicy ze Stołczyna mają swoją siedzibę. Godzina 18.13, impreza skończona, jest satysfakcja, są plany, będą kolejne wystawy artystów szczecińskich i nie tylko. I jeszcze dodam, że panie działkowiczki przyniosły świetne, żywe, prawdziwe, pachnące jabłka. I Tadzio Szklarski miał kolejną wystawę obrazów.

Wojciech Hawryszuk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here