Nocna eskapada proboszcza

0
698
foto: superportal24.pl

Od kilku dni mieszkańcy Gryfic nie mówią o niczym innym tylko o „nocnej eskapadzie” swojego proboszcza. Otóż jak donosi lokalny serwis informacyjny Superportal24, ponad tydzień temu, patrol policji zatrzymał proboszcza z tzw. małego kościoła. Powodem aresztowania miało być stawianie czynnego oporu funkcjonariuszom podczas interwencji. Dlaczego w ogóle doszło  do zatrzymania księdza? Tomasz Krupecki redaktor naczelny portalu tak opisuje tą sytuację:

Była mroźna, styczniowa noc (…) Ulicami centrum Gryfic szedł pijany, starszy mężczyzna. W pewnym momencie zatrzymał się, rozpiął spodnie, wyciągnął genitalia na mróz i bez żadnego wstydu zaczął oddawać mocz na ulicę. Niestety miał pecha, bo ten niesmaczny incydent zauważył przejeżdżający patrol policji. Policjanci natychmiast zareagowali. Poprosili mężczyznę o wylegitymowanie się, jednak pijany człowiek nie zamierzał współpracować ze stróżami prawa. Jak mówi naszej redakcji nasz informator, zatrzymany mężczyzna powoływał się na swoje wpływy i znajomości w partii rządzącej, jednak policjantów to nie przestraszyło. Dalej było już tylko gorzej, bo skończyło się rękoczynami. Jeden z policjantów miał zostać uderzony. Pijany mężczyzna został obezwładniony i aresztowany.”

Dziennikarze od tygodnia drążyli sprawę. Próbowali bezskutecznie uzyskać informację z Komendy Powiatowej Policji w Gryficach, czy prokuratury. Zawsze odchodzili z kwitkiem. Nieoficjalnie dochodziły do nich informacje, że chodzi o proboszcza z parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa,  Ireneusz P. Ostatecznie sprawę wyjaśnił rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gryficach, sędzia Michał Tomala, który potwierdził, że do „Sądu Rejonowego w Gryficach wpłynął akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie, któremu prokurator zarzucił znieważenie funkcjonariuszy Policji oraz naruszenie nietykalności cielesnej jednego z nich podczas i w związku z wykonywaniem czynności służbowych względem oskarżonego w dniu 12 stycznia 2021 r”.

Dziennikarze poinformowali o sprawie kanclerza kurii archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. Przełożeni księdza – jak wskazują – wcześniej nie wiedzieli jednak o zdarzeniu. – Na chwilę obecną trwa wyjaśnianie i weryfikowanie sprawy, o której dowiedzieliśmy się po raz pierwszy od dziennikarzy – powiedział Onetowi kanclerz kurii ks. dr Sławomir Zyga.

W gryfickich social mediach zawrzało. Znacząca większość ocenia zachowanie księdza bardzo krytycznie, część jest rozczarowana, jeszcze inni czują się zażenowani. „A w niedzielę Słowo Boże głosi, Kościół już sięgnął dna.” – napisał w komentarzu pod tekstem Józef Szpak. Ryszard Turkowski „Im wszystko wolno oni nie podlegają prawu polskiemu to co się dziwić.”  Aneta Balcerzak: „Ale jazda! No nie wierzę, że to się dzieje naprawdę. Tak właśnie zachęcają nas do kościoła”.

Nieliczni próbowali bronić księdza. Tomasz Kotowicz: „To tylko chwila słabości i zagubienia…znam księdza z innej parafii…barwna postać…generalnie swój chłop” czy Mateusz Majkut: „Sami abstynenci i praworządni wypowiedzieli się na ten temat. Prawdą jest, że od osób publicznych w tym też duchownych wymaga się bycia kryształowym – niestety fakty są inne. Nie pochwalam zachowania księdza i pewnie poniesie przez to prawne konsekwencje ponieważ nie ma równych i równiejszych. Może to już nałóg i być może ksiądz otrzyma pomoc i podda się leczeniu.”

Nie jest to pierwsza „afera” z duchownymi w roli głównej w tym mieście. Można wręcz powiedzieć, że Gryfice stały się placem manewrowym wszelkich patologii i dziwactw, które dotykają instytucję kościoła w Polsce. Nie tak dawno pisaliśmy w tekście pt. „Proboszcz z Gryfic: „Ta Arena jest nieważnie poświęcona!” https://monitorszczecinski.pl/proboszcz-z-gryfic-ta-arena-jest-niewaznie-poswiecona/ o duchownym z „gryfickiego dużego kościoła”, który obraził się na starostę, że inny duchowny poświęcił nową halę widowiskową a nie on. W związku z czym uznał, że hala jest poświęcona w sposób nielegalny.

Obaj proboszczowie mają silną pozycję w Gryficach. Dla wielu są autorytetami. Wierni ich słuchają. Bez nich nie odbędzie się żadna publiczna uroczystość – otwarcie drogi, chodnika, święto seniora, rozpoczęcie roku szkolnego czy studniówka. Znają się z burmistrzami, starostami i radnymi. Jeden z nich ma nawet swoje radio, do którego zaprasza polityków i w którym komentuje gminną rzeczywistość. Obaj są filarami porządku moralnego w mieście.

Jeżeli zatem prawdą jest, że ksiądz podczas interwencji uderzył policjanta, a później straszył go swoimi wpływami u ludzi władzy, to świadczy to, o kompletnym upadku moralnym. Wydaje się, że może też być symbolicznym epitafium dla tej instytucji w gminie, powiecie a może i kraju?

Przemek Kowalewski

Źródło: https://www.superportal24.pl/pijany-proboszcz-z-gryfic-sikal-na-ulicy-pozniej-zniewazyl-i-uderzyl-policjanta-3834

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here