Niezawisłe sądy, wolne media, autonomiczna edukacja

0
79

Są trzy instytucje, które stanowią bezpieczniki demokracji: niezawisłe sądy, wolne media, autonomiczna edukacja. Tam, gdzie władza ma totalitarne i autorytarne zapędy, dąży do ich zawłaszczenia. Media i sądy są w Polsce już częściowo zawłaszczone. Teraz w planie „totalizacji postaw” przyszedł czas na edukację i naukę. Na Uniwersytecie Pedagogicznym zwalnia się bez pardonu profesorów i testuje zdolność do oporu środowiska akademickiego. Pani kurator Barbara Nowak już drugi raz usiłuje zwolnić panią dyrektor szkoły Podstawowej nr 1 w Dobczycach za to, że uczniowie szkoły wzięli udział w spotkaniu na temat Konstytucji. Nazywa Uniwersytet Jagielloński „agencją towarzyską”. Pan minister Czarnek dokonuje czystek w lekturach i podręcznikach, zamierza odebrać samorządom i rodzicom wpływ na wybór dyrektorów szkół. Otwiera Akademię Zamojską, która ma kształcić „prawych i sprawiedliwych” urzędników. Przemawia na otwarciu uczelni Ordo Iuris. Nie zgadzamy się na ideologizację szkół. Nie chcemy szkoły archaicznej, lecz nowoczesną. Żądamy szkoły otwartej i tolerancyjnej. A skoro mowa o wartościach, to szkoły realizującej takie wartości, jak: prawda, tolerancja, równość, godność, otwartość, szacunek, przyzwoitość. Nie możemy milczeć. Milczenie i obojętność są największymi wrogami demokracji. Kiedy pojawia się jakaś dominująca ideologia, społeczeństwo zaczyna się dzielić na trzy grupy. Pierwsza obejmuje tych, którzy dogmatycznie w nią wierzą, lub cynicznie wykorzystują do realizacji prywatnych celów. Trzecia obejmuje tych, którzy myślą krytycznie, nie milczą, jak Miłosz Puczydłowsk i gotowi są zapłacić za prawdę osobistą cenę. Niestety pośrodku sytuuje się większość, która z lęku, obawy utraty pracy, milczy i konformistycznie dostosowuje się. Tak właśnie stało się na Uniwersytecie Pedagogicznym. To ta przede wszystkim grupa jest odpowiedzialna za upadek demokracji. Dwa lata temu słuchałem w Willi Decjusza głosu pani doktor psychologii z Turcji, która podpisała list w obronie kurdyjskich cywilów atakowanych przez armię. Została oskarżona o terroryzm. Wiedząc co ją czeka, nocą uciekła z Turcji do Niemiec. Na koniec wypowiedziała znamienne zdanie: Gdy odbierano nam wolność kawałek po kawałku, milczeliśmy. Gdy przebudziliśmy się, było już za późno.

Prof. dr hab. Tadeusz Gadacz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here