Na lewo most, na prawo most

0
124

Z Wybrzeża Szczecińskiego bez trudu można dojrzeć Pałac Kultury i Nauki, wysoki dach  katedry, buro-zielone wieżowce centrum, ale by zobaczyć dachy staromiejskich kamieniczek lub fasadę Zamku Królewskiego, tę mniej znaną, skierowaną w stronę Wisły, trzeba zejść na błotnisty, zaśmiecony, niedostępny wschodni brzeg rzeki. Do rynku Starego Miasta jest stąd, w linii prostej, niespełna kilometr. Do PKiN – trzy kilometry. Prawie ścisłe centrum.

Kwiczoł, nietoperz i bóbr.

Kategoria – droga krajowa. Ulica szeroka, wygodna, równa. Jedzie się nią szybko, nie rozglądając się na boki, bo i do oglądania tu niewiele. Jeden z najważniejszych fragmentów podstawowego układu komunikacyjnego prawobrzeżnej Warszawy na kierunku północ – południe.  

Wybudowana w latach pięćdziesiątych rozcina na dwie części jeden z najcenniejszych przyrodniczo obszarów centrum Warszawy – zespół łęgowy Wisły i Portu Praskiego. Zieleń na Wybrzeżu Szczecińskim uboga, pospolita, nieefektowna, ale żyją tu 82 gatunki rzadkich, chronionych ptaków: remiz, kwiczoł, dzięcioł zielony, piegża, pierwiosnek, szczygieł, a także białorzytki, zaganiacze, piecuszki,  muchołówki żałobne , nawet bażanty. Występuje tu też około 25 gatunków ssaków, z tego większość chronionych m.in: ryjówka aksamitna, kilka gatunków nietoperzy, wiewiórka, kret, jeż, piżmak, kuna, łasica, wędrujące osobniki wydry i bobra.  Mieszkają niespełna trzy kilometry od Pałacu Kultury i Nauki.

Uchwałę Nr 16 w sprawie nadania nazwy: „Wybrzeże Szczecińskie” odcinkowi bulwaru na praskim brzegu Wisły Rada Narodowa m. St. Warszawy podjęła 10 lipca 1959 r. Nazwa nadana została „w związku z zakończeniem i przekazaniem do użytku ludności Stolicy w dniu XV-lecia powstania Polski Ludowej – 22 lipca 1959 r – północnej części trasy obwodowej wraz z mostem przez Wisłę, bulwaru na brzegu praskim oraz parku na terenach dawnych fortów Cytadeli”.  Opublikowano ją w Dzienniku Urzędowym z 20 lipca, obok decyzji o uchwaleniu  2-letniego programu przyspieszenia tempa prac związanych z usunięciem resztek śladów wojennych – piętnaście lat po wojnie nadal konieczna była inwentaryzacja pozostałych gruzowisk w otoczeniu Starego i Nowego Miasta.

Na lewo most, na prawo most.

Wybrzeże Szczecińskie rozpoczyna się pod  Mostem Poniatowskiego. Budowany od 1904 r. – wieść niesie, że pozwolenie carskich dygnitarzy na jego budowę uzyskano dzięki dużej łapówce – otwarty został 6 stycznia 1914 r. W roku 1915 wysadzony został przez wycofujące się z Warszawy wojska rosyjskie, odbudowany w latach 1921 – 1926, ponownie zniszczony przez Niemców w 1944 r. Na tym moście wiosną 1926 r. stanęli naprzeciw siebie żołnierze I pułku szwoleżerów i wiernej Prezydentowi RP oficerskiej szkoły piechoty. 2 maja około godz. 17.00 na zachodnim skraju mostu doszło do spotkania prezydenta Wojciechowskiego z marszałkiem Piłsudskim, spotkania nieudanego. Na tym moście rozpoczął się Przewrót Majowy.

Kończy się Wybrzeże Szczecińskie przy Moście Śląsko – Dąbrowskim. Jego nazwa to „wyraz uznania dla wkładu hutników i górników ze Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego w dzieło odbudowy stolicy”. Do jego odbudowy wykorzystano ocalałe filary mostu Aleksandryjskiego (nazwanego tak cześć cara Aleksandra II),  potocznie nazywanego Mostem Kierbedzia (od nazwiska jego projektanta). To właśnie z tego mostu zimą 1944 r. dwaj żołnierze Batalionu „Parasol”, osaczeni przez hitlerowców po udanym zamachu na Kutscherę, skoczyli do rzeki, ginąc chwilę później od niemieckich kul. 1 lutego każdego roku ci, którzy o tych zdarzeniach pamiętają, rzucają na wodę kwiaty. Wmurowana w inną część balustrady tablica przypomina o walkach prowadzonych na przyczółku mostowym z 13 na 14 września 1944 r. Po drugiej stronie Wisły trwało warszawskie powstanie.

W połowie 1985 r., w ciągu zaledwie 100 dni żołnierze wybudowali przy Wybrzeżu Szczecińskim Most Syreny – prowizoryczną przeprawę składającą się z dwóch pontonowych mostów saperskich. Dzięki niej możliwy był remont Mostu Poniatowskiego. Ta mostowa prowizorka przetrwała 15 lat – we wrześniu 2000 r. most zdemontowano, podzielono na części, zakonserwowano.

W październiku, w środkowej części Wybrzeża Szczecińskiego, oddano do użytku Most Świętokrzyski – efektowny, podwieszony na 48 linach zaczepionych na wystającym ponad krajobraz 90-metrowym pylonie w kształcie litery A.  Kosztował 160 mln złotych. Uznany został za jedną  z najbardziej kontrowersyjnych inwestycji firmowanych przez ówczesnego prezydenta Pawła Piskorskiego. Nie rozwiązuje problemów komunikacyjnych centrum Warszawy, ale efektownie wygląda na zdjęciach. Zwłaszcza wyborczych.

Największy bazar Europy

Wybrzeże Szczecińskie to również Stadion Narodowy, wcześniej Stadion X-lecia. W sierpniu 1989 r. na popadającej w ruinę sztandarowej inwestycji PRL rozpoczął działalność wielki bazar. Początkowo wyłącznie w soboty i niedziele, później we wszystkie dni tygodnia. Monstrualnemu bazarowi nadano nazwę: Centrum Handlowe Jarmark EUROPA.

„Organizując Jarmark na Stadionie X-lecia DAMIS nawiązał do wizji Prezydenta Warszawy Starzyńskiego, który marzył, aby w tym miejscu Zachód spotykał się ze Wschodem na wielkich targach warszawskich. Na początku lat 90-tych Stadion stał się głównym rynkiem wymiany handlowej dokonywanej pomiędzy kupcami z Polski i krajów byłego Związku Radzieckiego” – chlubila się zarządzająca targowiskiem firma na swoich stronach internetowych informując, że w latach 1994 – 1997 na terenie o powierzchni 32 ha (korona stadionu i błonia) działało około 7 tysięcy firm dających zatrudnienie 20 tysiącom osób. Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową ustalił, że obroty w najlepszym dla targowiska 1997 roku wyniosły 1,9 miliarda PLN, wartość eksportu szacowano na 370 mln dolarów. W komunikacie opublikowanym po posiedzeniu Rady Ministrów z 3 marca 1998 r. Centrum Informacyjne Rządu poinformowało natomiast, że na rzecz stadionowego targowiska pracuje ok. 79 tysięcy osób zatrudnionych w 1100 małych i średnich firm, a uzyskane tam obroty dały bazarowi 29 pozycję na liście największych przedsiębiorstw kraju, opracowanej przez „Gazetę Bankową”

Policja uznała Jarmark Europa za jeden z najważniejszych węzłów handlu nielegalnym oprogramowaniem, bronią, przemycanym alkoholem i papierosami. Oszacowano, iż w latach 19952001 przeciwko handlowcom użytkującym stadion wszczęto ponad 25 tysięcy postępowań przygotowawczych, rekwirując 10 milionów pirackich płyt CD i kaset wideo. „To wstyd dla Polski. Doszliśmy do ściany” – powiedział w Sejmie w kwietniu 2005 r. poseł Mirosław Drzewiecki przewodniczący Sejmowej Komisji Kultury Fizycznej i Sportu – „Jako Polacy jesteśmy dotknięci tym, że w naszej stolicy znajduje się coś, co urąga wszelkim zasadom, a dodatkowo jest miejscem, gdzie szerzy się przestępczość. To wrzód, który trzeba usunąć”. W ocenie kontrolerów NIK  bazar to prowizorka, bałagan, zagrożenie, patologia i miejsce obrotu połową polskiego piractwa fonograficznego i komputerowego. W raporcie podsumowującym kontrolę Jarmarku Europa stwierdzono, że handel odbywał się praktycznie poza fiskusem. Inspektorzy bali się wchodzić na stadion. „I ja ich rozumiem” – stwierdził Zbigniew Wesołowski, ówczesny Wiceprezes NIK, podczas wspomnianego spotkania w Sejmie.

Port Wybrzeża Szczecińskiego

Port Praski to położony niemal w centrum stolicy port zimowy,  zaplecze magazynowe, rejon przeładunku towarów. Zimą zespół trzech basenów służy jako miejsce postojowe dla statków rzecznych.

Od ponad 10 lat teren kusi wielu potencjalnych inwestorów. Atrakcyjny, świetnie skomunikowany z centrum miasta znakomicie nadający się pod inwestycje. Można tu wybudować od 4 do 5 tysięcy mieszkań i około 100 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni komercyjnej w kilkukondygnacyjnych budynkach. W swoich wizjach architekci widzieli tam centrum naukowe i akademickie, piękne domy mieszkalne nad wodą, pośród drzew. Zastanawiano się nawet, czy nie byłaby to dobra lokalizacja pod kompleks nowych budynków dla parlamentu, gdyby kiedyś chciano wyprowadzić Sejm i Senat z ciasnych obiektów przy ul. Wiejskiej.

W połowie lat 90-tych prawo do zabudowy Portu Praskiego – w zamian za współfinansowanie budowy Mostu Świętokrzyskiego – otrzymał Elektrim. Kłopoty finansowe spółki sprawiły jednak, że prace nie zostały rozpoczęte. Pojawili się natomiast inni zainteresowani. Jedna z warszawskich firm obiecywała za Port Praski 33 mln dolarów, należąca do hiszpańskiego developera spółka Neinver Polska prowadziła z Elektrimem  rozmowy o kupnie 36 hektarów gruntu za 28 mln dolarów. Potencjalnych inwestorów odstraszały jednak koszty uzbrojenia tego terenu, w tym budowy śluzy, która ustabilizowałaby poziom wody, więc do transakcji nie doszło.

Prędzej czy później przy Wybrzeżu Szczecińskim powstaną jednak nowe, piękne budynki. Wizjonerzy  mówili o tym, że może tu powstać nowe Śródmieście stolicy. Mieszkania nad Wisłą, z widokiem na dachy Starego Miasta, położone niedaleko od centrum ale oddzielone od niego bezpiecznie rzeką. Jeśliby o Wybrzeże Szczecińskie zadbać wyciąć zdziczałe  krzaki, zasypać cuchnące błoto, wytyczyć ścieżki spacerowe, wywieźć śmieci, to może to być jeden z najatrakcyjniejszych rejonów Warszawy. Jak londyńskie doki.

Tyle, że będą to mieszkania drogie, bardzo drogie.

Rafał Jesswein
Fot. autora

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here