Maszt na Łasztowni.

0
333
Tymczasowo, czekamy na więcej...

Nareszcie. Maszt ze statku SS Kapitan K. Maciejewicz znalazł swoje miejsce. Po konsultacjach Marszałka i Prezydenta Szczecina teren Łasztowni wydaje się być miejscem optymalnym. Dla młodzieży okupującej nadodrzańskie bulwary, będzie to okazja do poszerzenia swojej wiedzy. Okazja do przeczytania symbolicznej tabliczki pamiątkowej, do poznania „Kapitana Kapitanów” jakim był Konstanty Maciejewicz. Sam maszt może budził kontrowersje, wszak to tylko cześć jednego z francuskich statków zbudowanych w niemieckiej stoczni. Jeden z wielu drobnicowców. Jednak ten statek zakupiony w 1951 roku przez Polskie Linie Oceaniczne, otrzymał w 1973 roku imię Konstantego Maciejewicza. Postać legenda, kapitan żeglugi wielkiej, nauczyciel i wzór wielu pokoleń zakochanych w morzu. Pochowany w alei zasłużonych na szczecińskim Cmentarzu Centralnym. Dzięki temu „Maszt Maciejewicza” ma swoje znaczenie i jego ekspozycja na Łasztowni to dobra decyzja. Można krytykować brak konsultacji społecznych. To jednak tylko częściowo prawda. Mając kilkanaście lat można zwołać konferencję prasową i wyartykułować swój sprzeciw. Bardziej jednak przemawiają do mnie argumenty Krystyny Pohl, kapitana Macieja Krzeptowskiego, Piotra Owczarskiego czy Laury Hołowacz. To są dla mnie autorytety bardziej znaczące niż kilku młodzieńców określających się mianem miejskich aktywistów.

wit

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here