Luksemburska zemsta

0
433

Rozumiem rozżalonych i wściekłych kibiców Legii. Byłem razem z nimi i pełen wiary w sukces nie zmieniałem kanału. Zawsze to chciałem napisać ale nie było sposobności. Legia powinna zmienić szatnię.Ta, w której się przebierają jest nasiąknięta miazmatami rodem z PRL. Jak to może być, że ludzie młodzi, wysportowani tak się męczyli na stadionie. Luksemburczycy to model prawdziwej drużyny sportowej. Gdyby jeszcze większa frekwencja na stadionie w Luksemburgu i większe wsparcie kibiców to szczęście sportowe byłoby pełne.
Czy przed podpisaniem kontraktu można ocenić ambicje zawodnika? Czy wypada za ambicję i zaangażowanie płacić dodatkowo? Nie ma co szukać odpowiedzi na pytanie – jak to się dzieje, że piłka odskakuje od dowolnego kawałka zawodnika Legii, wykonuje się mało strzałów, a zawodnicy ewidentnie odwalają pańszczyznę, stąpając godnie po trawie, jak filozofowie greccy w opowieści Monty Pythona. Szatnia WKS Legia jest przesiąknięta przekonaniem, że Legia jest największa. W PRL należeli się jej najlepsi zawodnicy – i zwyczajnie byli wcielani do wojska. Nudna jest gra Legii i nudną pozostanie. Właściciel może spokojnie wyrzucić tę główną jedenastkę, i dać sobie z nimi spokój. Sprzedać, wypożyczyć, pozbyć się tych ludzi, którzy pokazali na stadionie lenistwo, brak ambicji, brak waleczności, nieudolność i warszawski luzik CWKS „Legia”; my nic nie musimy, gramy swoje a wynik musi być korzystny. Dla nas. To ta sama szatnia, w tym samym miejscu wydziela miazmaty; cały czas te same niszczące miazmaty. Ale mimo wszystko, „Legia” Kazimierza Dejny i pożal się Boże Cafu (bezczelna ksywka), to dwie różne Legie. Szkoda tej dobrej pamięci i tych autentycznych sukcesów. Ta warszawska, nie, nie to byłoby obraźliwe dla Warszawy, ta stołeczna raczej, arogancja, irytująca i niezasłużona, powodowała, że nie lubiłem tego klubu. Ale szkoda choćby pamięci mego Dziadka Henryka, który przekazał mi przedwojenny, piekny emaliowany znaczek „Legii”. Pewnie wspierał ten klub w miarę swoich skromnych możliwości.
Luksemburska zemsta być może przychodzi w odpowiednim czasie. To czas na opamiętanie najbogatszego klubu w Polsce. Był czas dwa, trzy lata temu, kiedy potrafili skutecznie i ładnie zagrać. I tego im życzę, skutecznie i ładnie.
To, że Legia niespecjalnie wyróżnia się na tle polskich klubów, niczego nie usprawiedliwia, choć wiele wyjaśnia.

Z szacunku dla tradycji

Wojciech Hawryszuk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here