List o rozczarowaniu

0
95
Waldemar Janda, 27 czerwca o 15:37 · Otóż z uwagą i życzliwością, mimo że jestem de facto poza kościołem katolickim, śledzę wypowiedzi tych ludzi kościoła, którzy, jak mi się wydaje, chcą jego ozdrowienia, zmiany. Z takąż intencją wysłuchałem rozmowy Roberta Mazurka z bp. Mirosławem Milewskim w RMF FM. Do niedawna najmłodszym biskupem w Polsce. Tych zmian w kościele wypatruję, gdyż być może będzie to Kościół mojego wnuka i chciałbym by w nim, jeśli tak się stanie, był bezpieczny i ewangelizowany przez ludzi mądrych i prawdziwie wierzących. Biskup Milewski za problem kościoła w kontekście pedofilii uważa „mafię lawendową”
https://www.youtube.com/watch?v=CVV7AUPmlOc.
Otóż może warto się zastanowić nad próbą utożsamiania pedofilii, także tej dziejącej się w Kościele, z homoseksualizmem, a szerzej z „ideologią LGBT”. Z mojej wiedzy wynika, że pedofilami są co najmniej tak samo często ludzie heteroseksualni jak i homoseksualni. To zastanowienie jest bardzo potrzebne, bo daje szanse na zrozumienie poważnego problemu i próbę walki z nim. Nie tylko przez niedopuszczanie homoseksualistów do seminariów. Wskazywanie jako jedynych winnych homoseksualistów w przypadku mądrych i wierzących księży rozczarowuje.
Nieobecne w tej cytowanej rozmowie, a także samo wymagającą refleksji, są próby pokazania, że znani celebryci, artyści to są dopiero pedofilami albo przynajmniej widzą i tolerują pedofilie. Są to próby słuszne o ile mają realne faktograficzne uzasadnienie. A nie służą tyko relatywizowaniu pedofilii w kościele i wyszydzaniu LGBT. W każdym przypadku, aby kogoś skazać trzeba mu to udowodnić. Nie wystarczy ogólne przekonanie społeczne o winie. Nie mniej jednak należy pamiętać że pedofilia księży jest stokroć bardziej perfidna. Wynika to z tego, że ksiądz jest osobą zaufania społecznego, kimś bez skazy, autorytetem, niemal świętym w potocznym ludzkim odczuciu. Kimś bezgrzesznym. Kimś kogo zainteresowanie dzieckiem i rodziną daje satysfakcje. Kimś komu można powierzyć swoje dzieci, chłopców i dziewczynki.
Może warto od swych biskupów wymagać skutecznego działania przeciw księżom pedofilom zarówno w sądach kościelnych jak i powszechnych. A na dłuższą metę może trzeba też wymagać fachowej pomocy studentom seminariów. Muszą się nauczyć jak radzić sobie z seksualnością i koniecznością zachowania celibatu. Korporacja duchownych musi ustanowić procedury niedopuszczania do łamania celibatu, a przede wszystkim pedofilii wśród duchownych. Do tych pierwszych ze względów moralnych, z publicznego zgorszenia według praw kościoła. A w tym drugim przypadku ze względów na łamanie prawa powszechnego i potworną krzywdę dotkniętych pedofilią.
Jestem dziadkiem. Więc szczególnie boli mnie fakt krzywdzenia dzieci. I nie rozumiem przede wszystkim moich rówieśników, którzy żądanie skutecznej walki kościoła i państwa z pedofilią ale też żądanie przyznania się do krzywd i zadośćuczynienia pokrzywdzonym uważają za atak na kościół. I naprawdę źle mi się słucha opowieści zatroskanych biskupów o „lawendowej mafii” w sytuacji gdy wydają się one pozbawione prawdziwej analizy zjawiska pedofilii w kościele i głębszej próby pochylenia się ze współczuciem nad pokrzywdzonymi.
Z wyrazami szacunku
W.J
PS.
Warto też czytać miarodajne wypowiedzi na ten temat. Katolickie i konserwatywne. Polecam…
https://www.google.com/url…

https://klubjagiellonski.pl/…/nie-mozna-laczyc-pedofilii-z…/

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here