Kontrapunkt. Próba konfrontacji języka z życiem trudnym…

0
209

Na Wałach Chrobrego iluminacja powstającego Morskiego Centrum Nauki zgromadziła wielu mieszkańców Szczecina, Iga Świątek wygrywa w Stuttgarcie kolejny mecz, ludzie giną na wojnie w Donbasie i w Ukrainie, a ja siedzę w Teatrze Współczesnym na Festiwalu Kontrapunkt. Spektakl konkursowy nazwany Biblia: Próby – Teatru im. Wilema Horzycy z Torunia. I doznaję olśnienia, językowego i moralnego.

Ze sceny obudowanej widownią wokół aktorów, dochodzą teksty, przez cały spektakl, zaczerpnięte z Biblii. Głównie ze Starego Testamentu: Pieśni nad pieśniami, Księgi Hioba (większość spektaklu ), Koheleta, Apokalipsy. Liczące ponad dwa tysiące lat słowa, nie wiem w jakim tłumaczeniu, trafnie komentują, choć nie o oto chodzi, świat, w którym żyjemy. Wielkość prostego słowa, starego jak świat w którym żyjemy, a na pewno starszego niż całe doświadczenie, które nazywamy Polską. Już wtedy: miłość i nienawiść, dobro i zło, Bóg i człowiek, sprawiedliwość, cierpienie i śmierć oznaczały to, co dzisiaj. Przez ten kłębiący się zgiełk myśli i wydarzeń, które opisałem w pierwszym zdaniu, docierał do moich uszu, ale i serca i rozumu,  sens starych, prostych słów, ich siła i przeświadczenie, że „nic nowego pod słońcem”.

Kontrast tych słów z tym, co na zewnątrz, był dla mnie najważniejszym kluczem odbioru tego przedstawienia. Oczywiście opowieść o Hiobie, jakże dramatycznie kiedyś opisana w wierszach Anny Kamieńskiej ( Drugie szczęście Hioba ), teraz ukazana przez toruńskich aktorów, to opowieść uniwersalna, właśnie dlatego, że pokazująca ludzką egzystencję w spotkaniu ze złem i w przestrzeni Boga, który jest miłością. Dramat, prawdziwy i ciągle się powtarzający, nie tylko w przestrzeni Ukrainy, która jest na wojnie.

Tomasz Dostatni OP

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here