Konieczne są natychmiastowe decyzje

0
195

– 14-dniowa kwarantanna dla osób przekraczających granicę w praktyce pozbawia osoby pracujące po drugiej stronie możliwości wykonywania pracy. To jedno z najbardziej restrykcyjnych ograniczeń w Europie. Nie zaproponowano im przy tym żadnej formy zrekompensowania ponoszonych strat, żadnego realnego wsparcia. Jeszcze dziś wystosuję w tej sprawie list do premiera Mateusza Morawieckiego, który – można odnieść takie wrażenie – zupełnie nie rozumie specyfiki regionów przygranicznych i mierzy wszystko kategoriami warszawskimi – powiedział Olgierd Geblewicz, marszałek województwa zachodniopomorskiego, podczas poniedziałkowej konferencji prasowej. Zdaniem polityków Platformy Obywatelskiej konieczna jest natychmiastowa reakcja rządu.

– To problemy dotyczące do 4 milionów Polaków, mieszkających wzdłuż wszystkich granic naszego kraju – tłumaczył poseł Sławomir Nitras – Obecnie rząd traktuje ich jak obywateli drugiej kategorii. Mało tego – nie usłyszałem nigdy od premiera Morawieckiego zapewnienia, że w ogóle zajmuje się tą sprawą. To tak, jakby z dnia na dzień zakazano mieszkańcom Warszawy przekraczania linii Wisły. Dochodzi przy tym do sytuacji absurdalnych – wolno przekraczać granicę kierowcom TIR-ów, nie wolno pielęgniarkom zatrudnionym po niemieckiej stronie granicy.

Tysiące osób każdego dnia jeżdżą z Łodzi do swoich miejsc pracy w Warszawie. To ponad 100 kilometrów w jedną stronę – znacznie dalej, niż ze Szczecina do Prenzlau czy Pasewalku. – przekonywał poseł Arkadiusz Marchewka – Trudno oprzeć się wrażeniu, że rząd odwrócił się do naszego regionu plecami. Ignorowane są nasze propozycje i wystąpienia. Dla przykładu – 29 marca Zachodniopomorski Zespół Parlamentarny zwrócił się do wojewody zachodniopomorskiego i ministra spraw wewnętrznych z prośbą o wdrożenie mechanizmów, umożliwiających mieszkańcom jednej strony granicy wznowienie pracy po jej drugiej stronie. Do dziś nie otrzymaliśmy w tej sprawie żadnej odpowiedzi. Za to dziś w nocy podpisano rozporządzenie, przedłużające bezterminowo obowiązek 14-dniowej kwarantanny.

Politycy przekonują, że możliwe jest przekraczanie granicy w sposób bezpieczny. Zwłaszcza, że ruch przygraniczny jest stosunkowo łatwy do kontrolowania i nadzorowania. Wiadomo w jakich przedsiębiorstwach są zatrudnione konkretne osoby, z kim się kontaktują, w jaki sposób się przemieszczają. Podstawą do ograniczonego rozluźnienia reżimów mogą być wytyczne Komisji Europejskiej, dotyczące korzystania ze swobodnego przepływu pracowników podczas epidemii COVID-19 (z 30 marca br.).

– Tysiące kobiet i mężczyzn, którzy ciężko pracują, aby zadbać o nasze bezpieczeństwo i zdrowie, i aby zapewnić nam żywność, muszą przekraczać granice UE w drodze do pracy. Naszym wspólnym obowiązkiem jest dopilnowanie, aby nie utrudniać im przemieszczania się, przy jednoczesnym zachowaniu wszelkich środków ostrożności ograniczających rozprzestrzenianie się pandemii – powiedział cytowany w komunikacie prasowym KE Nicolas Schmit, komisarz do spraw miejsc pracy i praw socjalnych.

Komisja wzywa państwa członkowskie do ustanowienia konkretnych, nieobciążających i szybkich procedur w celu zapewnienia płynnego przejścia pracownikom przygranicznym, w tym zadbania o proporcjonalne, wyrywkowe kontrole sanitarne. Możliwe jest to np. za pomocą pasów ruchu na granicy dla takich pracowników lub specjalnych naklejek uznawanych przez sąsiadujące państwa członkowskie, które będą ułatwiać im dostęp do miejsca zatrudnienia w sąsiednim państwie. Wdrożone mogą być wyrywkowe kontrole sanitarne – można je organizować przed lub za granicą, w zależności od dostępnej infrastruktury. Nawiązanie przez państwa sąsiadujące współpracy w tym zakresie umożliwi prowadzenie kontroli tylko po jednej stronie granicy, co pozwoli uniknąć dublowania działań i skróci ich czas. W komunikacie komisji stwierdza się: „Kontrole i wyrywkowe kontrole sanitarne nie powinny wymagać od pracowników opuszczenia pojazdu i powinny zasadniczo opierać się na elektronicznym pomiarze temperatury ciała. Pomiary temperatury ciała pracownika zazwyczaj nie powinny być wykonywane częściej niż trzy razy dziennie. W sytuacji gdy pracownik ma gorączkę i służby graniczne uważają, że nie powinien mieć prawa do kontynuowania podróży, pracownik powinien mieć dostęp do odpowiedniej opieki zdrowotnej na takich samych warunkach, jak w przypadku obywateli państwa członkowskiego miejsca zatrudnienia. Informacje na temat tej osoby należy udostępnić sąsiednim państwom członkowskim, których to dotyczy”.

Podobne zasady winny dotyczyć pracowników sezonowych, zatrudnionych na przykład w sektorze rolnictwa, przy zbiorze, sadzeniu i pielęgnacji roślin. – Nie chodzi nam o otwarcie granic. Chodzi o ustanowienie takich reżimów ochronnych, które nie odbiorą mieszkańcom regionów przygranicznych możliwości wykonywania pracy – przekonywał Sławomir Nitras. Decyzje potrzebne są natychmiast.

Rafał Jesswein.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here