Kolejny przetarg na wsadzenie ABS-u do trabanta

0
339
materiały prasowe

Do pierwszego przetargu na budowę stadionu stanęło trzech potencjalnych wykonawców. Z powodu zbyt wysokich ofert miasto unieważniło przetarg. Z projektu usunięto część generujących koszty elementów i przetarg powtórzono. W rezultacie firma D. obniżyła cenę o 24 mln zł. Czy to dobry interes dla miasta? Chyba nie za bardzo.

Mimo dużych zmian w projekcie nowa cena jest jedynie o połowę niższa niż szacowano.

W ostatniej chwili z projektu wykreślono budowę przeszklonego pawilonu na czwartej trybunie, budowę trybuny przy boisku pomocniczym, oświetlenie budynków, zmniejszono parking podziemny ze 150 stanowisk do 65 miejsc. Do wykończenia elewacji i zagospodarowania terenu zostaną użyte znacznie tańsze materiały. Według szacunków zmiany te miały przynieść miastu nawet 40-50 mln zł oszczędności. Jednak oferta jest niższa jedynie o 24 mln zł.

Do powtórzonego przetargu stanęła tylko jedna firma. Czy naprawdę w Polsce jest tylko jeden podmiot, który chce wybudować inwestycję wartą 350 mln zł?

W kuluarach od dawna mówi się, że projekt jest nieprzygotowany. Już we wrześniu pojawiały się pogłoski, że to D. będzie odpowiedzialne za budowę stadionu. Dociekliwych dziennikarzy zastanawiają powiązania z tą firmą znanego radnego i prominentnego urzędnika.

Jaka będzie przyszłość?

Patrząc na historię dużych szczecińskich inwestycji możemy dostrzec pewne analogie. Słabe projekty, dziwni wykonawcy, dodatkowe aneksy, znaczny wzrost kosztów realizacji inwestycji (choćby spalarnia odpadów, której koszt wzrósł o 300 mln zł!). Czy tak samo będzie w tym przypadku? Wiele wskazuje, że niestety tak może być.

Door

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here