Kogut na promenadzie

0
31

Trwa gorąca dyskusja o tym, czy zakaz wstępu opiekunów z małymi dziećmi do restauracji jest dyskryminujący, czy jest zgodny z prawem i obyczajem. A więc… o ile nie jest bezwzględnym zakazem – to jestem ZA.
Przez kilkanaście lat zajmowałam się profilowaniem oferty dla klientów. Głównie dla ich dobra.

W turystyce unika się zakazów natomiast istnieje niepisany kod językowy. Więc kiedy czytasz, że pokoje są funkcjonalnie urządzone, to wiesz że ich standard jest podstawowy, żeby nie powiedzieć skromny i nie spodziewaj się kliencie luksusów. Hotel przyjazny dzieciom, hotel przyjazny zwierzętom, hotel przyjazny gejom…. – to nie jest wykluczanie kogokolwiek, ale jasny sygnał przy wyborze oferty, czego można się spodziewać na miejscu.

Reklamacje klientów to bardzo często rezultat zbyt pochopnej decyzji przy wyborze wakacyjnej oferty. Klient chce spędzić urlop przy brzegu morza i wybiera hotel przy promenadzie. Czego dotyczy skarga? Bo jest hałas, bo w barach i kafejkach do północy gra głośna muzyka, słychać odgłosy z restauracji i ludzi na promenadzie. Cóż… jak jest promenada to właśnie tak jest. Klient kupując ofertę wyobrażał sobie romantyczne spacery nad morzem i zachody słońca, szum morza i cykanie świerszczy – tymczasem ma łomot tureckiego czy arabskiego disco i rozliczne zapachy z pobliskich kafejek. Owszem – ma, bo tak wybrał.

Klika dni temu zapadł wyrok w sprawie piejącego koguta. Rodzina we Francji kupiła sobie domek wakacyjny na wsi. Przeszkadzało im pianie koguta. Sądowa rozprawa skończyła się uniewinnieniem koguta, bo jak stwierdził sąd – na wsi są koguty i klienci powinni się z tym liczyć osiedlając się w takim miejscu. Podobną sytuację mieliśmy kilkanaście lat temu z kogutem w jednej ze tureckich miejscowości. Nagminnie też były skargi na cykady w śródziemnomorskich wakacyjnych klubach 🙂

Z mojego doświadczenia wynika, iż segmentacja rynku, profilowanie odbiorcy i właściwy opis oferty to klucz do zadowolenia klientów i sukcesu firmy. Jadąc Z DZIECKIEM na wakacje czy idąc do restauracji wybiorę tę, która w opisie ma „bogatą ofertę animacji dla dzieci” czy też „jest przyjazna dzieciom”. Ale wiem też, że w pakiecie z ofertą zabaw dla dzieciaków otrzymam ich czasami męcząca obecność. To sygnał dla rodziców szukających fajnego miejsca dla swoich dzieci, ale też jasny sygnał dla osób, które szukają spokojnego wypoczynku; wybierz inny hotel/restaurację i uciekaj!
No i chyba tak powinno być. Nie ma dobrych miejsc dla wszystkich, bo jesteśmy różnorodni. Jesteśmy też w różnych etapach i momentach naszego życia i różnie nam w duszy gra. Ważne, żeby nie stosować absolutnych zakazów, a informację przekazywać w sposób jasny, ale nadzwyczaj uprzejmy 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here