Jest nadzieja

0
216

Jest NADZIEJA, będzie MOBILIZACJA. 

Byłam na KONWENCJI PRZYSZŁOŚCI.

I teraz mam nadzieję, że tą normalną, profesjonalną, polską i europejską przyszłość będziemy razem realizować już wkrótce – po 15 października. Byłam na konwencji programowej Koalicji Obywatelskiej w Tarnowie. Entuzjastycznie przyjęłam zaproszenie z dwóch powodów; po pierwsze – ta kampania potrzebuje masowych emocji dla mobilizacji, potrzebuje tłumów, zbiorowego entuzjazmu i nadziei – i ja takich emocji również potrzebuję. Po drugie – najzwyczajniej pomyliłam Tanowo z Tarnowem i byłam przekonana, że pojadę na regionalny fest kampanijny w podszczecińskim Tanowie… Tanowo od Tarnowa dzieli jakieś 750 km, tam i z powrotem to już 1500 – dla mnie to sport ekstremalny.

Pojechałam. I było warto. Chciałam nakarmić się emocjami. Oswoić lęki i obawy. Pożywić nadzieją. I stało się. Zobaczyłam PROFESJONALIZM DRUŻYNY CHARYZMATYCZNYCH LIDERÓW i LIDEREK, przekaz nakierowany na PRZYSZŁOŚĆ. I POCZUŁAM NADZIEJĘ. I nie chodzi o profesjonalną i sprawna technicznie obsługę konwencji. Przede wszystkim przebijała się sprawna gra zespołowa koalicyjnej drużyny oraz wystąpienia liderek i liderów, którym bez obawy mogę powierzyć swoją przyszłość.

TUSK grał w tandemie z Trzaskowskim i zespołowo z całą drużyną. Role zostały precyzyjnie rozpisane. Każda z osób niosła mocny przekaz treści, ale też wiarygodną postawę swojej mowy ciała – zaangażowanie i wiarę w przedstawiane cele, siłę i determinację w zwycięstwo.

SILNY PRZEKAZ dotyczył zarówno treści – owych 100 konkretów wyborczych, ale też postaw wszystkich występujących osób. To była gra zespołowa silnych i charyzmatycznych liderów i liderek. Żadnego dziamgolenia, ale też bez gry na wysokich tonach czy złych emocjach. Szacunek dla wszystkich. Miła odmianą było to, że przedstawiono program na przyszłość, bez odwoływania się do tego co PIS, co Kaczyński, i że „przez ostatnie 8 lat” etc. Świadomie zrezygnowano z toksycznych emocji, z jakiegokolwiek przywoływania się demonów. Lista nazwisk polityków PIS i Solidarnej Polski pojawiła się tylko raz – jako przyrzeczenie tego, że Ziobro, Błaszczak, Sasin, Morawiecki, Kaczyński i inni zostaną rozliczeni przez sądy i trybunały za niszczenie państwa, łamanie konstytucji i zwyczajne przekręty na państwowej kasie. 

Bardzo przekonujący był PRZEKAZ SYMBOLICZNY. Konwencja była na biało-czerwono, a to mocne symbole. To wyraźny przekaz, że „Polska jest tu”, że nie damy odebrać sobie prawa do patriotycznych postaw. Dominował kolor biały mający w naszej kulturze silne konotacje moralne – to symbol czystości i dobrych intencji, niewinności, odnowy duchowej. Kolor biały zawiera w sobie wszystkie kolory tęczy, jest symbolem początku i kreacji. Jest też symbolem równowagi i pokoju – bezpieczeństwa. Był też oczywiście CZERWONY – najbardziej energetyczny ze wszystkich – kolor zarówno władzy, jak i miłości.

Centrum wydarzeń znajdowało się w biało-czerwonym SERCU. Przekaz konwencji kierował się w stronę pozytywnych emocji. Biel to równowaga, czerwień to miłość. Wybrzmiało to, czego nam przez ostatnie lata tak bardzo brakowało – NADZIEJA, poczucie BEZPIECZEŃSTWA i wspólnych celów. Ja widziałam NORMALNOŚĆ i EUROPEJSKOŚĆ. Tusk i Trzaskowski, i każdy następny tandem prelegentów pokazywał wysokiej klasy Europejczyków. Tacy chcemy być. Takich chcemy mieć liderów. no to teraz wyborcza AKCJA – MOBILIZACJA.
P.S. Nie analizuję tu programu Konwencji. Żadnego programu nie da się zrealizować bez wiary w sens tego co się robi, bez wiary w zwycięstwo i głębokiego spojrzenia w przyszłość. No to kochani – szable w dłoń, bo mamy z kim i o co się bić – zawalczmy o dobrą przyszłość 🙂

Bogna Czałczyńska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here