Izrael – Hamas, jest nadzieja…

0
172

„Wojna z widokiem na pokój”: taki temat miało spotkanie Tomasza Dostatniego OP z Konstantym Gebertem w Książnicy Pomorskiej. Prawie dwugodzinna rozmowa o Izraelu i Hamasie, przy wypełnionej po brzegi sali, zrealizowana została w ramach cyklu zainicjowanego przez marszałka Olgierda Geblewicza – „Otwarta społeczność”.

7 października terroryści z Hamasu wymordowali ponad 1200 osób, nie tylko Żydów, ale też izraelskich Arabów i porwali kilkaset osób. To traumatyczne wydarzenie rozpoczęło trwającą wojnę, operację wojskową Izraela wobec Hamasu. Według Konstantego Gebertaprzyczyną wojny jest to, że… Izrael istnieje. Sąsiedzi Izraela odmawiają zgody na jego istnienie. Bierze się to z wielu czynników, ale jednym z nich jest to, że Żydzi przez prawie 2000 tysiące lat wygnania, nigdy się z tym nie pogodzili”.

Gebert przypomniał , że „Żydzi są jedynym narodem który nigdy nie pogodził się z wygnaniem z Jerozolimy, czy ziemi Izraela. Oczywiście historycznie patrząc, na tych ziemiach zamieszkały inne narody – czy jednak mają prawo do tych ziem? Żydzi tej ziemi się nie wyrzekli„.

Gość Tomasza Dostatniego bardzo precyzyjnie mówił o historycznych uwarunkowaniach. O sytuacji Żydów podczas II Wojny Światowej, czy sytuacji Żydów w 1947 i 1948 roku spędzonych do obozów, pilnowanych przez Niemców w alianckiej strefie wpływów na terenie Niemiec. 300 tysięcy Żydów nie miało gdzie wrócić z tych obozów. Kierunek Europa Wschodnia – nie wchodził w grę, Polska po pogromie kieleckim również. Warto przypomnieć, że Stany Zjednoczone przed Żydami zamknęły granice, podobnie Wielka Brytania stąd kierunek Palestyna. Niestety – jak podkreślił Gebert – nikt Palestyńczyków nie pytał o zdanie.

Gebert przypomniał, że „gdy Żydzi zaczęli powracać na te ziemie, budziło to niepokój tych którzy tam mieszkali i dopóki nie będzie wiadomo kto ma prawo do tych ziem, to zawsze to będzie problem.
Arabowie maja prawo mówić że mieszkają na swojej ziemi. Żydzi mówią że 2000 tysiące lat temu to była ich ziemia. Rozwiązaniem powinien być kompromis
„.

Gość „Otwartej społeczności” użył również bardzo ciekawego porównania. Żydzi i Palestyńczycy są w sytuacji dwóch morskich rozbitków na kawałku drewna. Pierwszy rozbitek chwycił się kawałka drewna, aby zwiększyć szanse na ocalenie swojego życia. Walczy o swoje życie z żywiołem. Nagle podpływa drugi rozbitek. Ten drugi też chwycił się tego samego drewna. Szanse na uratowanie dwóch rozbitków spadają. W świetle prawa, ten drugi nie ma prawa zrzucić tego który już trzymał się tego drewna. Podobnie ten pierwszy, nie może zrzucić tego drugiego, który również walczy o życie. To jest dramat Izraela i Palestyny.

Odpowiadając na jedno z pytań Konstanty Gebert podkreślił, że „po jednej i drugiej stronie są ludzie dobrzy i źli. Jedni i drudzy popełniali straszliwe zbrodnie. Hamas – to fundamentaliści islamscy, którzy twierdzą że to ziemia islamska. Według nich Izrael nie ma prawa istnieć, to obelga wobec Boga. Hamas wykorzystuje więc Gazę jako żywą tarcze”. Zdaniem Geberta„jeżeli Izrael nie odpowiedziałby atakiem na Hamas, to by znaczyło, że Izrael bardziej dba o ludność cywilną wroga, niż własnych cywilów”.

Wśród popełnianych zbrodni i okrucieństwa wojny Gebert widzi, mimo wszystko, oznaki nadziei – 21% mieszkańców Izraela to Palestyńczycy i właśnie po masakrze 7 października ponad 70% z nich potępiło Hamas. Palestyńczycy mieszkający w Izraelu twierdzą, że mają pretensje do Izraela, ale potępiają Hamas i będą bronić swojego państwa Izraela. To duża zmiana, podobnie jak pojawiające się w samej Gazie głosy sprzeciwu wobec terrorystów z Hamasu.

wit

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here