Gróbarczyk jak wisienka na torcie Nitrasa

0
243
źródło: FB/Sławomir Nitras

Sławomir Nitras, lider Platformy Obywatelskiej na Pomorzu Zachodnim, wygrał kolejną sprawę przeciwko Markowi Gróbarczykowi z PiS.  Polityk partii rządzącej ma przeprosić za publikacje nieprawdziwych informacji na jego temat, które głosił w trakcie trwania ciszy wyborczej podczas ostatnich wyborów parlamentarnych.

Gróbarczyk jest swoistą wisienką na wielkim torcie zwycięskich spraw przeciw politykom oraz mediom związanym z partią władzy, które wytoczył Nitras. Procesy trwały latami ale polityk opozycji demokratycznej nie odpuścił i udowodnił, że przeciwko niemu PiSowska władza stworzyła system, który miał doprowadzić do zdyskredytowania go w oczach mieszkańców Pomorza Zachodniego.

Zaczęło się od zwycięstwa batalii sądowej z upartyjnionym Radiem Szczecin. To najprawdopodobniej w sztabie PiS powstał plan przeprowadzenia operacji pt. ”zniszczenie stoczni przez Sławomira Nitrasa i jego kolegów z PO” . Wątek ten stale przewijał się w serwisach informacyjnych oraz w porannych „Rozmowach pod krawatem”.  Kolejni politycy Prawa i Sprawiedliwości byli pytani o to, czy Sławomir Nitras odpowiada za zniszczenie przemysłu stoczniowego w Szczecinie a w serwisach radiowych pojawiały się specjalnie wybrane wypowiedzi, które ci zamieścili w swoich mediach społecznościowych a które dobrze wpisywały się w narracje. Tłity Gróbarczyka w których ten twierdził, że poseł Nitras „zniszczył stocznię” były później „wałkowane” w programie. Podobnie z Zarembą. Jego tłity atakujące Nitrasa, trafiały jako news do serwisów Polskiego Radia Szczecin. Łatka „niszczyciela Stoczni” miała już na dobre zostać przypięta Nitrasowi.

Nitras udowodnił podczas procesu, że Radio Szczecin pełniło funkcję swoistej tuby propagandowej partii rządzącej, aktywnie włączając się w akcję dyskredytowania polityków Koalicji Obywatelskiej. Sąd Okręgowy w Szczecinie nakazał Polskiemu Radiu Szczecin zamieszczenie przeprosin na głównej internetowej stronie, czarną czcionką, na białym tle. Dodatkowo Radio Szczecin ma wpłacić pięć tysięcy złotych na rzecz Fundacji Zachodniopomorskie Hospicjum dla Dzieci i Dorosłych.

Nitras w tłicie ogłosił, że to zwycięska bitwa ale do końca wojny jeszcze daleko.

W 2019 roku wytoczył sprawę w trybie wyborczym politykowi PiS Markowi Gróbarczykowi za kłamliwie twierdzenia, że „poseł Nitras ze swoimi kolegami po prostu zdemontował stocznię”. Sąd nie miał wątpliwości, że to nie prawda i nakazał politykowi opublikowanie sprostowania, takiej treści „Ja, Marek Gróbarczyk, oświadczam, że nieprawdziwa jest podana przeze mnie informacja o zniszczeniu stoczni przy udziale Sławomira Nitrasa”. Gróbarczyk to zrobił, ale dopiero po wyborach. Nie byłby jednak jednym z liderów „władzy, która nie kłania się sędziom”, gdyby nie dokonał manipulacji. Na Twitterze zamieścił wpis o takiej treści: „Zgodnie z uzasadnieniem sądu oświadczam, że Sławomir Nitras uczestniczył w likwidacji Stoczni Szczecińskiej. Sprostowanie. Ja, Marek Gróbarczyk, oświadczam, że nieprawdziwa jest podana przeze mnie informacja o zniszczeniu stoczni przy udziale Sławomira Nitrasa”.

Nie taka była intencja sądu. Polityk PiS był przekonany, że „okiwał” system. Nitras jednak nie zamierzał odpuścić. Pozwał go w trybie cywilnym. Czekał blisko cztery lata, ale ostatecznie sprawiedliwość zatriumfowała. Nitras wczoraj zatłitował: „ 4 lata walczyłem! Mam wyrok! Oszczerstwa rzucane przez Gróbarczyka w kampanii wyborczej w 2019r. zostały osądzone. Przegrał wcześniej proces w trybie wyborczym i nie wykonał orzeczenia. Wygrałem już procesy z Brudzińskim,Pawłowicz,Radiem Szczecin, Cenckiewiczem. Jeszcze Terlecki.”

Tym razem sąd podkreślił, że ogłoszenie ma zostać opublikowane w taki sposób, „aby nie uchybiało to powadze i randze przeprosin”. Nie może być też opatrywane dodatkowymi oświadczeniami, „w szczególności na temat powoda”. Przeprosiny mają się ukazać na szczecin.wyborcza.pl, na portalu gs24.pl (strona orlenowskiego „Głosu Szczecińskiego”), a także na koncie Gróbarczyka na Twitterze. To nie wszystko. Szczególną satysfakcję Nitras musi mieć z faktu, że Gróbarczyk musi mu zapłacić 5 tys. zł.

Przemysław Kowalewski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here