Geblewicz rozmawiał o trudnej sytuacji w stoczni Gryfia

2
153

– Partnera do rozmów nie ma – tymi słowami Marszałek Olgierd Geblewicz zwrócił się do radnych Sejmiku Województwa i przedstawicieli związków zawodowych działających w stoczni Gryfia w Szczecinie i Świnoujściu. Trudną sytuacją przedsiębiorstwa zajęła się Sejmikowa Komisja ds. Gospodarki Morskiej. Niestety, rozmowy prowadzono bez prezesa stoczni oraz jej właściciela, którzy nie skorzystali z zaproszenia radnych województwa.

Nieudane połączenie stoczni w Szczecinie i Świnoujściu, pogarszająca się sytuacja finansowa, brak wdrażania opracowanych programów naprawczych, nierealne i odwlekające się próby budowy promu dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej. Trudną sytuację Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia w szczegółach przedstawił Pełnomocnik Marszałka ds. Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej Rafał Zahorski. Zrobił to niejako w zastępstwie przedstawicieli przedsiębiorstwa, których zabrakło pomimo wysłanych zaproszeń.

– Przygotowaliśmy tą prezentację, bo liczyliśmy się z tym, że zarząd stoczni nie przyjmie zaproszenia. Ta komisja powstała z inicjatywy działacza PiS, chcieliśmy o tym rozmawiać. W obronie PŻB potrafiliśmy dyskutować i apelować jako cały sejmik. Szkoda że dziś jesteśmy ignorowani. – mówił na wstępie marszałek Olgierd Geblewicz.

Brak przedstawicieli stoczni zaprowadził rozmowy w martwy punkt. Zarówno marszałek, radni województwa, jak i strona społeczna, chcieli poznać plany dla zakładów, a tych nie miał kto przedstawić. Wśród strony społecznej nie brakowało głosów, że przeprowadzona w 2013 r. konsolidacja stoczni w Świnoujściu i Szczecinie się nie udała. Padły stwierdzenia, że odpowiedzialne za ten sektor Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej nie odpowiada na liczne pisma strony społecznej, a część załogi nie wierzy w rządowe zapowiedzi budowy promu, wątpiąc w potencjał ludzki i techniczny przedsiębiorstwa.

Marszałek Gelbewicz nie ukrywał, że nie był zwolennikiem konsolidacji stoczni i przypomniał, że Gryfii pomógł m.in. poprzez budowę ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego 2007-13 dostępnego dla wszystkich mostu, z którego korzysta stocznia w miejsce drogiej w utrzymaniu przeprawy promowej. Wśród radnych pojawiły się głosy o możliwości wsparcia stoczni środkami RPO 2014-2020 w ramach tzw. konkursu stoczniowego, ale marszałek wyjaśnił, że jest to pomoc dedykowana małym i średnim przedsiębiorstwom, a Gryfia takim nie jest.

– Możemy rozmawiać o aktywizacji, ale nie dofinansujemy stoczni i jej nie poprowadzimy. Jak można dyskutować poważnie o promie, skoro od położenia stempki nic się nie wydarzyło. Liczyłem na troskę, ale toczy się gra polityczna, która nigdzie nas nie zaprowadzi. Jesteśmy gotowi wspierać pomysły na rozłączenie się zakładów, inwestycje na terenach inwestycyjnych, ale partnera do rozmów nie ma. – podsumował spotkanie Geblewicz.

Możliwość wsparcia środkami RPO 2014-2020 mogłaby się pojawić wraz z rozdzieleniem zakładów MSR Gryfia w Świnoujściu i Szczecinie, a następnie stworzeniu terenów inwestycyjnych. Na razie są to jednak tylko głośne pomysły. Kluczowe decyzje należą do prezesa MSR Gryfia, a także jego właściciela MS TFI MARS, których posiedzeniu sejmikowej komisji zabrakło.

2 KOMENTARZE

    • Oczywiście. Często publikujemy najciekawsze komunikaty Miasta Szczecin i Urzędu Marszałkowskiego. Korzystamy z materiałów prasowych. Zapraszamy do współpracy, ciekawi jesteśmy pańskiej opinii na ten temat.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here