Dymer? To nie koniec…

0
426
screen/wiez.pl

Ksiądz Andrzej Dymer odwołany z funkcji dyrektora Instytutu Medycznego im. Jana Pawła II w Szczecinie. Pierwszy tę informacje podał Zbigniew Nosowski redaktor naczelny katolickiej Więzi (https://wiez.pl/). To Nosowski kilka miesięcy temu wrócił do tematu bezkarności księdza Dymera. Po pierwszym tekście pisaliśmy w https://monitorszczecinski.pl/: „Nareszcie. Głos w sprawie księdza Dymera zabrał wiarygodny i opiniotwórczy miesięcznik „Więź”. Oczywiście nie oznacza to, że wcześniejsze publikacje np. Wyborczej, TVN, czy Rzeczpospolitej były mniej wiarygodne. Teraz głos zabiera katolickie pismo poprzez tekst swojego redaktora naczelnego Zbigniewa Nosowskiego (…). Znając pozycje Nosowskiego w polskim Kościele i w Watykanie, to sprawy nie będzie już można dłużej chować pod dywanem. Nawet „mistrz bajdurzenia”, czyli rzecznik szczecińskiej kurii – jest nadzieja, że przemówi ludzkim głosem…”

W tej sprawie wielkie podziękowania należą się Michałowi Stankiewiczowi, Adamowi Zadwornemu, TVN24 i Gazecie Wyborczej. Także w jakimś stopniu Jarosławowi Gowinowi. Ostatnio do powyższych dołączyło OKO.Press .

Odwołanie ks. Dymera z funkcji dyrektora niczego jeszcze nie załatwia. Czy dalej będzie kierował innymi domami opieki w imieniu arcybiskupa Dzięgi? Wiele razy ks. Dymer schodził z linii strzałów reporterskich fleszy, by dalej załatwiać kasę dla diecezji. Pokrzywdzeni chcą sprawiedliwości. Wydalenie ks. Dymera ze stanu duchownego, przeproszenie ofiar, przeproszenie za ukrywanie pedofilii.

Dzisiaj politycy różnych opcji mają czkawkę. Wspierali hojnie ks. Dymera z publicznych pieniędzy…

W tej sprawie nawet Katolicka Agencja Informacyjna zabrała głos. Niestety dziennikarze Marcina Przeciszewskiego „zbłaźnili się”. No może tylko wykonywali polecenia. Broniąc arcybiskupa Dzięgi. Obrona Dzięgi wyrażona w materiale KAI – arcybiskup Dzięga odwołał ks. Dymera nazajutrz po rozmowie z mężczyzną przed laty wykorzystywanym przez wspomnianego ks. Andrzeja Dymera. Koledzy z KAI, gdyby tak było, gdyby abp Dzięga był taki wrażliwy na krzywdę i pedofilię w Kościele, to nie promował by ks. Dymera przez 10 lat… Zresztą dość precyzyjnie skomentował to były przeor Dominikanów w Szczecinie o. Maciej Biskup:

screen z profilu FB o. Macieja Biskupa

Wielu księży w Szczecinie odetchnęło z ulgą. Niektórzy komentują „najlepiej jakby obydwaj odeszli”. Czyli Dymer i Dzięga. Kiedy pytałem osobę, która zajmowała się tą sprawą i składałem gratulacje, zapytałem – co dalej? W odpowiedzi usłyszałem „będziemy drążyć”. Dobrze, gdyż sprawa nie jest jeszcze zakończona…

wit

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here