Deszczowa piosenka zwycięskiej Pogoni

0
406
dig

Portowcy nie przestraszyli się lidera i od pierwszego gwizdka sędziego ruszyli z impetem na Białą Gwiazdę. Widać było determinację i chęć walki. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Po kolejnym rzucie rożnym, egzekwowanym przez Ricardo Nunesa, piłka trafiła na głowę Adama Buksy, który z bliska pokonał rozpaczliwie interweniującego młodego bramkarza Wisły – Lisa. W ten sposób, nomen omen krakowianin, zrobił krzywdę swoim krajanom. Nie uczynił tego, na szczęście dla portowców, ich były kolega Dawid Kort, który kilka razy próbował zaskoczyć Łukasza Załuskę strzałami z dystansu. Mecz, choć rozgrywany w deszczowej aurze, podobał się nielicznej publiczności. Żywe tempo, dynamiczne akcje z obu stron, powodowały, że nikt się nie nudził. Zwłaszcza sędzia, który obdzielał szczodrze szczecinian żółtymi kartkami, chcąc w ten sposób dodać otuchy wiślakom. Rekonwalescent Buksa odegrał się za to po przerwie podwyższając wynik, zanim krakowianie poprawili sznurówki po wyjściu z szatni. Pogoni należał się karny po faulu na rozgrywającym świetny mecz Podstawskim. Sędzia nie raczył nawet skorzystać z VAR – u…
W 88 minucie kibice zakrzyknęli o Jezu!, bo wiślak z Hiszpanii Jesus Imaz trafił na 2:1.
Bohaterem meczu jest niewątpliwie Adam Buksa, który o mały włos ustrzeliłby hattricka. Zwycięstwo nad Wisłą Kraków jest pierwszym w tym sezonie. Oby tak dalej grali i strzelali canarinhos z Twardowskiego…

Kibic

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here