Czuję ból

0
345

Stwarzanie poczucia zagrożenia, medialna nagonka na migrantów, wypychanie za granicę, wywożenie kobiet i dzieci do lasu, agresja wobec dziennikarzy i tych, którzy pomagają migrantom. Śmierć wielu z nich w polskich lasach przy granicy z Białorusią… Murem za polskim – raczej rozumem, ale o to trudno.

Trudno też zatwardziałym sercom „pobożnych” katolików przyjąć przykazania o miłości bliźniego. Zasłaniają się cytatem kard. Wyszyńskiego z czasów ciemnego komunizmu, że najpierw trzeba dbać o swoich najbliższych. Tak to prawda, ale migrantom na granicy trzeba pomagać, to obowiązek humanitarny. Dla katolickiego społeczeństwa powinna to być oczywistość, ale polski model katolicyzmu niewiele ma wspólnego z chrześcijaństwem. Księża nie zbierają tacy dla migrantów, ignorują zalecenia przewodniczącego Episkopatu, realizują swoją wizję duszpasterstwa.

źródło: Facebook Pietro Bartolo

W miniony weekend na granicę polsko – białoruską przyjechał Pietro Bartolo – szanowany przez papieża Franciszka, włoski lekarz z Lampedusy, obecnie poseł do Parlamentu Europejskiego. Znany z pomocy jakiej udzielał tysiącom migrantów przybywających do włoskiej wyspy. Fantastycznie opisał to Jarosław Mikołajewski w książce „Wielki przypływ”. Bartolo podczas swojej wizyty mówił o trudnej sytuacji nie tylko migrantów, ale także tych, którzy im pomagają i są zastraszani przez służby mundurowe. Jego zdanie – kilka tysięcy ludzi zostało brutalnie potraktowanych, wielu z nich pobitych przez polska policję. Włoski parlamentarzysta do PE podziękował też organizacjom pozarządowym, które reprezentują europejskiego ducha solidarności i człowieczeństwo wobec innych.

A polski rząd i członkowie oraz sympatycy PiS? W kościele w pierwszych ławkach, pełni samozadowolenia. Modlący się, pobożni, przekonani o swojej świętości. Tak, niczym faryzeusze w świątyni…

Może chociaż do niektórych z nich, tych „pobożnych” polskich katolików trafi wypowiedź papieża Franciszka z ostatniej niedzieli. Franciszek po modlitwie Anioł Pański powiedział, że bardzo wielu migrantów w obecnych czasach jest narażonych na poważne niebezpieczeństwa i traci życie na naszych granicach. Papież wprost odniósł się do sytuacji na naszej granicy: „czuję ból z powodu wiadomości na temat sytuacji, w jakiej znalazło się wielu nich: myślę (…) o tych na granicy z Białorusią, z których wielu to dzieci (...). Migrantów, którzy znaleźli się w tych kryzysowych sytuacjach, zapewniam o mojej modlitwie, a także o moim sercu. Pamiętajcie, że jestem blisko was, poprzez modlitwę i działanie.“

wit

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here