Abp Dzięga – dymisja lub odwołanie…

0
1334
screen tekstu Tygodnika Powszechnego z 7 marca 2021

Do ciepłej emerytury w Szczecinie nie dotrwa. To długie 7 lat. Rozstrzygnięcia przyjdą znacznie wcześnie. Albo dymisja, albo odwołanie przez Watykan. Nie da się dalej zamiatać brudów pod dywan. Arcybiskup Andrzej Dzięga powinien podać się do dymisji.

Do sprawy abp Dzięgi i ks. Dymera wraca w najnowszym „Tygodniku Powszechnym” Stanisław Zasada. ttps://www.tygodnikpowszechny.pl/czas-minal-166661 Czytamy w tekście abp Andrzej Dzięga powinien podać się do dymisji. Zarzutów, które by ją uzasadniały, jest aż nadto, a cierpliwość świeckich wystawia się tu na coraz większą próbę”. Rzeczywiście w diecezji szczecińsko kamieńskiej wszystkie wskaźniki wskazują na totalny kryzys kościoła. Najmniej osób chodzi do kościoła, najmniej przyjmuje komunię świętą, najmniej kleryków w seminarium duchownym, wierni po cichu odchodzą od kościoła – totalny kryzys firmowany przez arcybiskupa Dzięgę. Dla niektórych zdesperowanych świeckich pozostają jeszcze dominikanie…

screen ze szczecińskiego wydania Gazety Wyborczej

A 'propos dominikanów, jeden z bardziej znanych dominikanów, ojciec Józef Puciłowski w rozmowie z Jerzym Połowniakiem redaktorem naczelnych lokalnej Gazety Wyborczej na stwierdzenie „z wielu stron słychać głosy, że z powodu krycia grzechów ks. Dymera arcybiskup Andrzej Dzięga powinien podać się do dymisji” – odpowiedział – „gdyby miał honor, podałby się do dymisji. To oczyściłoby atmosferę. Im szybciej to zrobi, tym lepiej dla Kościoła szczecińskiego i Kościoła polskiego”.

Czy ksiądz arcybiskup Andrzej Dzięga ma honor? Czy poda się do dymisji dla dobra kościoła? Nas razie te pytania pozostają bez odpowiedzi. Jednak najbardziej na arcybiskupie Dziędze ciąży sprawa ks. Andrzeja Dymera (choć nie tylko). Wiele osób zadaje dość retoryczne, hipotetyczne pytanie – jak arcybiskup Dzięga czułby się gdyby to jego dzieci trafiły w łapy księdza Andrzeja Dymera? Co by wtedy zrobił? Czy dalej promowałby księdza pedofila?

„cichy” pogrzeb ks. Andrzeja Dymera, foto: Monitor Szczeciński

Czy naprawdę władza, kasa i wpływy polityczne są najważniejsze? Wielohektarowe gospodarstwa rolne zarządzane przez księdza, który uczestniczył również w pogrzebie ks. Dymera. Działki nad morzem w powiecie gryfickim, będące własnością jednego z prominentnych księży. Udziały w spółkach prawa handlowego, produkcja żywności i handel nieruchomościami… Czy to ma być program duszpasterski w najbardziej zlaicyzowanej diecezji w Polsce?

Nie tylko Tygodnik Powszechny i dominikanin Józef Puciłowski mówią o konieczności podania się do dymisji arcybiskupa Dzięgi. Profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, studiujący razem z abp DzięgąAlfred Wierzbicki powiedział w TVN24, że metropolita szczecińsko-kamieński arcybiskup Andrzej Dzięga „powinien oddać się do dyspozycji Ojca Świętego”.

Zbigniew Nosowski redaktor naczelny katolickiej Więzi napisał, że postuluje  „rozliczenie wszystkich (żyjących i nieżyjących) wspólników Dymera. Tych, którzy go kryli, obdarzali kościelnymi honorami, wspierali hojnymi dotacjami, udawali własną niewiedzę. Którzy lekceważyli pokrzywdzonych, zarzucali najgorsze intencje poszukiwaczom sprawiedliwości, oskarżali zajmujących się tematem dziennikarzy”. Nawet Tomasz Terlikowski powiedział wprost „Gdyby abp Dzięga poczuwał się do odpowiedzialności za ofiary ks. Dymera, za kapłanów, za Kościół – jeszcze dziś złożyłby na ręce Ojca Świętego rezygnację z urzędu. I przeprosił”.

Na razie obowiązuje znany motyw opisywany przez Zbigniewa Nosowskiego „przeczekamy i prosimy o przeczekanie”. A może świeccy ze Szczecina mogliby zorganizować zbieranie podpisów pod petycją o ustąpienie Dzięgi? Może przez www.petycjeonline.com?

Osobista dymisja abp Dzięgi, czy odwołanie przez Watykan? Czekamy…

wit

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here