11 listopada: nie bać się, nie kraść, nie kłamać

0
227

Zza bramy klasztoru – Szczecin.

Co jakiś czas warto się chwilę zastanowić, czym jest dla nas, dla mnie osobiście polskość. Jakie wartości niesie ze sobą tożsamość narodowa, społeczna.

„A więc polskość to w gruncie rzeczy wielość i pluralizm, a nie ciasnota i zamknięcie. Wydaje się jednak, że ten ‘jagielloński’ wymiar polskości, o którym wspomniałem, przestał być, niestety, w naszych czasach czymś oczywistym” – w tych słowach już dziś wielu nie jest wstanie rozpoznać ich
autora. To Jan Paweł II w książce „Pamięć i tożsamość” tak pisze. I w tej samej książce, ostatniej, papież przypomina również mocno, że własną tożsamość narodową mamy budować w oparciu o kulturę a nie o myślenie etniczne. Papieskie „niestety” odnosi się nie tylko do braku patrzenia w duchu różnorodności jagiellońskiej, ale także do budowania tożsamości na gruncie neoendeckiej wizji Wielkiej Polski. Polski rozumianej właśnie etnicznie a nie kulturowo. Co możemy zrobić? Uczyć się unieść różnorodność w każdym aspekcie życia. Jak widać wkoło nas, nie jest to proste. Lecz ja jestem optymistą.

I drugie spojrzenie. Gdy się jest teraz w Pradze czeskiej, na Hradczanach, przed wejściem na Zamek, stoi pomnik T.G. Masaryka – pierwszego prezydenta Czechosłowacji. Ojca tego państwa. A na ścianie domu wielki jego portret i hasła: nie bać się, nie kraść i nie kłamać. Wartości, na których pragnął on budować nowe państwo. Być odważnym, być uczciwym i
mówić prawdę. Jakże takie myślenie by się nam przydało dziś, w budowaniu ładu społecznego, budowaniu dobra wspólnego. W budowaniu państwa.


Takie myśli od lat mi przychodzą do głowy i również często wtedy się nimi dzielę, przy okazji świąt państwowych, które przywołują naszą niepodległość. Jak teraz 11 listopada.

Tomasz Dostatni OP

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here